Anna Polony od dekad należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorek teatralnych. Artystka większość swojej kariery związała z Krakowem, gdzie stworzyła dziesiątki pamiętnych kreacji. Dziś 87-letnia gwiazda coraz częściej wraca wspomnieniami do przeszłości i początków swojej aktorskiej drogi.
Anna Polony coraz częściej wspomina młodość
Anna Polony gościła niedawno w formacie Mariusza Szczygła "Rozmowy (nie)wygodne" TVP Info. Aktorka w trakcie rozmowy zdobyła się na osobiste wyznanie i przyznała, że z wiekiem część wydarzeń oraz przeżyć zaczyna zacierać się w jej pamięci.
Jednocześnie zauważyła, że coraz częściej wracają do niej obrazy z bardzo odległych lat.
"Ja już jestem w tym wieku, kiedy się traci już mnóstwo obrazów, przeżyć, zdarzeń z przeszłości. I człowiek zaczyna sięgać coraz dalej. Ja coraz częściej wspominam swoją młodość" - wyznała.
Anna Polony szczerze o swojej karierze
Okazją do kolejnego powrotu w przeszłość było niedawne spotkanie z publicznością w krakowskiej Loży. W jego trakcie Polony miała możliwość obejrzenia archiwalnego materiału z programu "Twarze Teatru", którego przed laty była bohaterką. Aktorka była ciekawa, jak po tak długim czasie oceni samą siebie. Zobaczenie młodszej wersji siebie na ekranie było dla niej pozytywnym zaskoczeniem.
"I to mi się strasznie spodobało. Znaczy spodobałam się sobie, że już wtedy miałam w sobie prawdę jakąś, prostotę. To [...] było naprawdę fajne" - przyznała.
Polony zaznaczyła przy tym, że do każdej roli podchodziła bardzo poważnie i poświęcała dużo czasu na przygotowania, dlatego dziś nie ma poczucia, że którąś z nich całkowicie "zawaliła".
"Ja się tak dobrze przygotowuję do każdej roli, tak ją dogłębnie, tak to analizuję wszystko, staram się być w tym tak prosta, że właściwie potem nie mam na siebie jakichś strasznych pretensji, że coś okropnie zawaliłam" - powiedziała Anna Polony.
Anna Polony nie chce już grać
Z perspektywy czasu aktorka dostrzega oczywiście rzeczy, które mogłaby zrobić nieco inaczej. Nie traktuje ich jednak jako poważnych błędów, a raczej szczegóły, które dziś być może rozegrałaby w inny sposób.
"Czasem mi się zdaje, że mogłam coś zrobić lepiej, jeszcze prościej, czy powiedzmy bardziej przewrotnie, czy bardziej obrazowo, kolorowo. Ale to są takie, no, retusze. Ale w zasadzie, skoro jestem tak dobrze przygotowana, to robię to, co mi w duszy gra" - podsumowała.
Choć Polony z sentymentem wraca dziś do swojej wieloletniej kariery, nie marzy o ponownym wcieleniu się w którąś z dawnych bohaterek. Zapytana, czy chciałaby jeszcze raz zagrać jedną ze swoich ról, odpowiedziała stanowczo.
"Ale ja już nie chcę grać. (...) Musiałabym się cofać w lata" - stwierdziła.

Zobacz też:
Późnym wieczorem nadeszły potwierdzone wieści ws. Ireny Santor. Prosi o jedno
Tak dziś żyje 87-letni Bogdan Łazuka. Nie zwalnia tempa: "Ciągle pracuję"








