Catherine O'Hara zmarła nagle
Catherine O'Hara była jedną z najbardziej lubianych hollywoodzkich aktorek, a jej rola w "Kevinie samym w domu" była wręcz kultowa. Dzięki tej produkcji, która od lat w każde święta jest chętnie oglądana, znali ją przedstawiciele wszystkich pokoleń.
Aktorka unikała skandali, przez co nieczęsto gościła na łamach prasy, a jeśli już, to w pozytywnym kontekście. Niestety, w piątek wieczorem czasu polskiego media na całym świecie obiegła smutna informacja o nagłej śmierci aktorki. Dla fanów był to istny szok, zwłaszcza że nie wiadomo było, co się stało.
Pierwsze doniesienia "TMZ" mówiły o prawdopodobnym wypadku, w którym rzekomo brała udział. Dopiero kilka godzin później informacje te zostały zdementowane.
Jak donosi "Page Six", aktorka zmarła w wyniku krótkotrwałej choroby. Nie podano jednak, jakiej. Wiadomo jedynie, że do domu Catherine O'Hary wezwano karetkę i gwiazda została przewieziona do szpitala w Los Angeles w ciężkim stanie. Niestety, jej życia nie udało się uratować.
Ostatnie publiczne wystąpienie Catherine O'Hary
Aktorka jesienią ubiegłego roku pojawiła się na kilku wydarzeniach publicznych i wówczas nic nie zapowiadało, że za kilka miesięcy może wydarzyć się najgorsze.
Na początku września wraz z mężem pojawiła się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie odebrała statuetkę.
Z kolei tydzień później, także z mężem, uczestniczyła w gali Emmy. Oboje chętnie pozowali na ściance, a aktorka wyglądała niezwykle promiennie.
Niestety, fanom nie będzie dane już zobaczyć jej na żadnym wydarzeniu publicznym.
Zobacz też:
Nie żyje Catherine O'Hara. Gwiazda "Kevina" miała 71 lat
Siostra Jakubiaka zrobiła to w imieniu zmarłego brata. Jej słowa poruszają serce








