Małgorzata Braunek na zawsze zapisała się w pamięci widzów
Małgorzata Braunek studiowała na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, jednak przerwała naukę, bo branża filmowa upomniała się o nią na długo przed tym, zanim dostałaby dyplom. Już w 1969 roku zatrudnił ją Andrzej Wajda, a później przyszła pora na kolejne sukcesy.
Do najważniejszych ról Braunek z pewnością należy postać Olleńki Billewiczówny w adaptacji Jerzego Hoffmana, i Izabeli Łęckiej w serialu "Lalka" z 1977 roku. Pod koniec lat 70. przerwała karierę i podróżowała po świecie. To w tym okresie poznała swojego trzeciego męża.
Kiedy wróciła do kraju, Jacek Borcuch specjalnie dla niej napisał rolę w filmie "Tulipany". Miał nosa, bo za tę kreację dla aktorki posypały się nagrody. W ostatnich latach życia Małgorzata występowała w cyklu filmowym "Domu nad rozlewiskiem" - a na planie towarzyszyła jej córka.
Syn i córka Małgorzaty Braunek poszli w jej ślady
Braunek trzy razy wychodziła za mąż. Małżeństwa z aktorem Januszem Guttnerem i reżyserem Andrzejem Żuławskim nie przetrwały zbyt drugo. Z tego drugiego związku, zakończonego ostatecznie w 1976 roku, ma syna - dziś równie znanego reżysera, Xawerego Żuławskiego.
O synu Braunek słyszeli wszyscy. Absolwent łódzkiej Filmówki, którego obsypano nagrodami za adaptację powieści Doroty Masłowskiej, współtwórca takich produkcji, jak "Aida", "Prawo Agaty", "Odwilż", "Mowa ptaków" czy "Kulej. Dwie strony medalu".
Córka Małgorzaty, Orina Krajewska, jest owocem trzeciej i ostatniej miłości aktorki. Pisarz Andrzej Krajewski był z Braunek do samego końca. Aktorka zmarła 23 czerwca 2014. Jej córka miała wtedy 27 lat i do teraz mówi o matce z wielką tęsknotą. Orina Krajewska, w przeciwieństwie do brata, woli stać przed kamerą. Ukończyła studia w Anglii, na London International School of Performing Arts.
Córka Małgorzaty Braunek do dziś tęskni za mamą
Córka Małgorzaty Braunek i Andrzeja Krajewskiego urodziła się w 1987 roku. Jak wspominaliśmy, Orina występowała wraz z mamą w niektórych filmach z cyklu "Dom nad rozlewiskiem". Poza tym można ją było obejrzeć w takich tytułach jak "Bodo" i "Płynące wieżowce", a od 2018 roku gra w serialu "Barwy szczęścia", wcielając się w Celinę Brońską.
Krajewska cieszy się, że nosi inne nazwisko, niż słynna matka. To pomogło jej samodzielnie zbudować karierę. O Braunek często jednak wspomina, a nawet założyła fundację "Bądź", pamięci swojej mamy. W wywiadzie dla WP Kobieta podkreśliła, że odejście rodzicielki było dla niej chwilą graniczną, po której na nowo zadała sobie pytanie o wartości i potrzeby. Małgorzata miała na nią ogromny wpływ.
"Mama przekazała mi otwartość, zaufanie, autentyczność w relacjach z drugim człowiekiem. Nasz dom był otwarty, mama zawsze przyciągała ludzi" - mówiła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" w 2024 roku.
W tym samym roku, w rocznicę śmierci Braunek, Orina napisała na Instagramie: "10 lat. Tęsknię".
Zobacz też:
Córka Braunek po latach ujawniła ws. zmarłej mamy. Przyznała to wprost
Żuławski po latach wyjawił ws. sławnych rodziców. "To przeszło na mnie"
Grali razem w filmie jej męża i udawali, że mają romans. Od plotek aż huczało








