Paweł Wilczak należy do grona znanych osób, które nie zabiegają o rozpoznawalność za wszelką cenę. Aktor rzadko pojawia się na ściankach, jak i nie pokazuje swojego prywatnego życia w mediach społecznościowych.
Paweł Wilczak stroni od mediów społecznościowych
Paweł Wilczak w 2020 roku udzielił wywiadu Plejadzie, w którym wprost wyznał, że nigdy nie zależało mu na znajdowaniu się w centrum uwagi. Otwarcie mówił również o swoim stosunku do internetu i mediów społecznościowych.
"Nigdy nie miałem potrzeby pokazywania się i bycia w centrum zainteresowania. Nie bywam, nie mam konta na Facebooku, rzadko korzystam z komputera. Wiem, że świat wygląda teraz trochę inaczej i moja postawa może komuś wydać się dziwna, ale do niczego mi to wszystko nie jest potrzebne" - zaczął aktor.
Aktor przekonywał, że rozwój nowych sposobów komunikacji niekoniecznie zbliża do siebie ludzi. Choć dziś ma konto na Instagramie, rzadko je aktualizuje.
"Zupełnie nie rozumiem tego fenomenu. To dla mnie kompletna abstrakcja. Co z tego, że możemy szybciej się komunikować, jak przez to oddalamy się od siebie? To bez sensu" - wyjawił Wilczak.
Paweł Wilczak chroni swoją prywatność
Jeszcze ostrzej Paweł Wilczak wypowiedział się na temat osób, które publikują w mediach społecznościowych zdjęcia z produktami lub pokazują najbardziej prozaiczne szczegóły swojej codzienności.
"Na co mi to? Jak widzę te wszystkie zdjęcia, na których ludzie pozują z garnkami lub pralką, a potem wysyłają je w świat, bo wydaje im się, że to jest tak cholernie ważne, to jestem przerażony. Albo selfie w toaletach w modnych gaciach, albo z nową szminką na ustach. Dla mnie to jest jakaś kompletna żenada!" - powiedział wprost aktor.
Aktor zastanawiał się także, z czego wynika potrzeba nieustannego relacjonowania swojego życia. Sam nie wyobraża sobie, aby podobnie funkcjonować w przestrzeni publicznej.
"To dla mnie śmieszne. Są ludzie, którzy codziennie opisują, co zrobili i jaką karmę kupili swojemu psu. To kierunek, którego nie jestem w stanie zrozumieć. Nie pojmuję, czemu ktoś tak się zachowuje. Z próżności? Z narcyzmu? Nie mam pojęcia. Dla mnie życie prywatne jest z samej definicji prywatne, a więc moje" - podsumował Wilczak.

Zobacz też:
Był czwartek wieczór, gdy spłynęły wieści ws. Wilczaka. Najpierw Kondrat, a teraz on
A jednak. Wilczak znów przyłapany na spotkaniu. Bez Brodzik, za to z różą








