Tuż po odcinku "Kuchennych rewolucji" doszło do zaskakujących scen. Restauracja nagle przeniosła się w inne miejsce
W ostatnim odcinku "Kuchennych rewolucji", który został wyemitowany w ubiegłym tygodniu, a dokładnie 24 września, Magda Gessler pojawiła się w Wejherowie, by pomóc właścicielom restauracji "Deptak".
Rewolucja przebiegła pomyślnie, a fani pysznych dań i przyjemnego klimatu otrzymali kolejne miejsce na mapie warte odwiedzenia, czyli "Tawernę spod znaku ryby".
Tuż po programie na profilach restauracji pojawiła się oficjalna informacja o tym, że tawerna zmieniła swoją lokalizację i znajduje się obecnie w Redzie, a nie w Wejherowie.
Ich oświadczenie nie zdołało uciszyć plotek. Nie brakowało tych, którzy twierdzili, że restauracja zwyczajnie przestała istnieć.
Znana restauratorka nie mogła spokojnie patrzeć na aferę powstałą wokół restauracji, którą szczerze poleca.
Ukróciła domysły i zdementowała nieprawdziwe informacje.
Gessler zabrała głos po aferze z "Kuchennymi rewolucjami". Ucięła wszelkie spekulacje
Magda Gessler chętnie opowiada swoim fanom o rewolucjach, które przeprowadziła w swoim programie na antenie TVN.
Po burzy wokół nagłego przeniesienia restauracji "Tawerna spod znaku ryby", zabrała głos w sieci, by uciąć spekulacje oburzonych internautów i ujawnić powody, jakie stały za decyzją, by tuż po zakończonych "Kuchennych rewolucjach" zmienić lokalizację lokalu.
"Dementuję plotki! Restauracja "Tawerna spod znaku ryby", która niedawno przeszła moje rewolucje w Wejherowie, ma się znakomicie! Wynajmujący lokal zaraz po nagraniu odcinka podniósł czynsz o 100 proc., co zmusiło właścicieli do zmiany lokalizacji…" - oznajmiła Magda Gessler we wpisie zamieszczonym w social mediach i dodała:
"Teraz możecie zjeść moje przepyszne rybne pulpety i inne pyszności, które wspólnie dla was stworzyliśmy w Redzie przy ulicy Gdańskiej 42. Zapraszam was kochani! Besos. Całuję wasza Magda".

Zobacz także:
Lokal po "Kuchennych rewolucjach" przeniesiony. Prawnik już działa, otwiera się w nowym oknie








