Nicol Pniewska nagadała na ojca w "Królowej przetrwania"
Nicol Pniewska, jedna z uczestniczek programu "Królowa przetrwania", zwróciła na siebie uwagę widzów nie tylko udziałem w show, ale również osobistym wyznaniem. W jednym z odcinków influencerka zasugerowała, że jej ojciec - Bart Pniewski - stawia jej bardzo wysokie wymagania.
Jej słowa szybko odbiły się echem w mediach, a do sprawy postanowił odnieść się sam zainteresowany. W rozmowie z "Super Expressem" Bart Pniewski przedstawił swoją perspektywę i odniósł się do słów córki dotyczących ich relacji.
Na początku podkreślił, że najważniejsza jest dla niego więź z córką i jej dobro, a wymagania, które stawia, wynikają z życiowego podejścia.
"Ja od wszystkich, którzy mnie otaczają, wymagam dużo. Żyjemy w świecie, w którym jeżeli nie będziemy od siebie wzajemnie wymagać, to nic w życiu nie zrobimy fajnego. Natomiast kocham ją najmocniej na świecie i wszystko, co w życiu robiłem i robię dalej, to chcę, żeby było jej w życiu dobrze" - wyznał Bart Pniewski.
Bart Pniewski komentuje słowa córki
Bart Pniewski podkreślił również, że wysokie standardy zaczyna od samego siebie i dopiero na tej podstawie oczekuje zaangażowania od innych.
"Przede wszystkim wymagam od siebie, bo jeżeli wymagasz, od siebie dopiero wtedy masz prawo wymagać od innych. Natomiast jestem wręcz przekonany, że nie wymagam za dużo. Nie wymagam za dużo, uważam, że żyjemy w takich czasach, w których niestety nie możemy spocząć na laurach" - mówił Bart.
Pniewski zaznaczył także, że medialny obraz jego relacji z córką nie oddaje w pełni rzeczywistości. Przyznał, że ostatni czas nie należał do najłatwiejszych, jednak dotyczy to szerszego kontekstu, a nie tylko ich relacji.
"To wszystko też tak do końca nie wygląda, jak to zostało troszeczkę przedstawione. Wiadomo, że w mediach wszystko wygląda czasami inaczej. My z Nicolą też w ostatnim czasie nie mieliśmy najlepszego czasu, ale to nie tylko między nami. Ogólnie dużo się dzieje... To jest stres, natomiast zawsze byliśmy kochającą się rodziną i jesteśmy do dzisiaj" - przyznał Pniewski.
Bart Pniewski o relacji z córką Nicol
Na koniec celebryta odniósł się do swojego zaangażowania w rozwój kariery córki, podkreślając, że od początku aktywnie ją wspierał i był obecny w najważniejszych momentach jej życia zawodowego.
"Ja byłem z Nicolą od początku jej dążenia w karierze. Byłem na każdym planie zdjęciowym, brałem czynny udział, w spełnianiu jej marzeń (...) To ja byłem tą osobą, która latała do niej co chwila, żeby ją tam wspierać, jak była w szkole, więc to nie wszystko tak wygląda, jak media to przedstawiają - jak zostało to może powiedziane. Ona też jest młodą dziewczyną, więc też myślę, że nie wszystko mówi tak, jakby to chciała powiedzieć" - podsumował Pniewski.
Zobacz też:
Monika Jarosińska ujawniła kulisy "Królowej przetrwania". Tego kamery TVN nie pokazały








