Przez pewien czas Allan Krupa był związany z Nicol Pniewską. Syn Edyty Górniak miał też świetny kontakt z jej ojcem, Bartem Pniewskim.
W pewnym momencie Allan i Nicol się rozstali, a do mediów zaczęło docierać coraz więcej szokujących szczegółów.
Pniewski opowiadał, że w pewnym momencie był dla Allana jak ojciec. Chłopak mógł liczyć na jego wsparcie, także finansowe. Na dowód pokazywał nawet sms-y, w których Allan prosi o pieniądze, bo nie ma za co żyć.
W pewnym momencie do akcji miała jednak wkroczyć znana mama. Związek Nicol i Krupy się rozpadł. Po paru miesiącach Bart postanowił wrócić do sprawy. Jak wyznał w rozmowie z Kozaczkiem, dziś nawet rozumie zachowanie Górniak.
Bart Pniewski odezwał się ws. Górniak i Allana Krupy. Wyłożył karty na stół
"Myślę, że to był frustrujący czas dla Edyty. Na początku była szczęśliwa, że Allan ma mnie. Później ją to trochę przytłoczyło. […] Byłem jedną z nielicznych osób na świecie, które zawsze Allanowi tłumaczyła, że to jest jego mama, że ma ją szanować, ma o nią dbać, bez względu na to, czy się zgadza z nią, czy nie. To zostało zupełnie inaczej przez nią odebrane. Dzisiaj, jak te emocje opadły, trochę potrafię ją zrozumieć. Ona była sama, jeszcze Allan, który się trochę od niej odsunął. Był bliżej mnie niż jej. […] Ona faktycznie mogła pomyśleć, że nastawiam go przeciwko nie" - tłumaczył Bart Pniewski w rozmowie z Kozaczkiem.
Potem zapewnił, że Edyta bezpodstawnie wyciągnęła wnioski, bo on nawet nakłaniał Allana do tego, by nie zrywał kontaktów z rodzicielką.
Na koniec Bart wspaniałomyślnie dodał:
"Życzę im szczęścia i Edycie i Allanowi" - ogłosił niedoszły teść Allana.
Zobacz też:
Była partnerka Allana przerwała milczenie ws. rozstania. "Dalej jest szok"
Bart Pniewski wraca do tematu syna Edyty Górniak. Ma tylko jedno życzenie









