Magdalena Narożna jest znana publiczności jako wokalistka Pięknych i Młodych, ale w "Disco Star" występuje w innej roli. Zasiadając w jury, przygląda się tym, którzy dopiero próbują zaistnieć na scenie. Musi ocenić ich możliwości, wskazać niedociągnięcia i zdecydować, komu dać szansę na dalszy udział w programie. Dla uczestników, którzy wiążą z występem duże nadzieje, usłyszenie krytycznych uwag bywa trudnym doświadczeniem.
Magda Narożna o kulisach "Disco Star"
W najnowszej rozmowie z Jakubem Szewczykiem z Pomponika pojawiło się więc pytanie o odpowiedzialność za słowa i wrażliwość ocenianych artystów w programie. Narożna została zapytana, czy te kwestie ją zmieniły. W odpowiedzi od razu zaznaczyła, że zależy jej na szczerości.
"To znaczy wiesz co, ja zawsze mówię wszem wobec i przede wszystkim do siebie, że ja jestem po prostu sobą. Ja nie będę owijała w bawełnę, jeżeli coś mi się nie podoba" - powiedziała stanowczo Pomponikowi Narożna.
Narożna zwróciła przy tym uwagę, że jej rola nie sprowadza się do wytykania błędów. Podczas nagrań zdarzają się również momenty, w których uczestnicy potrzebują wsparcia. Zapewniła, że potrafi je okazać.
"Jestem też, myślę, że bardzo dobrym człowiekiem. Potrafię motywować, potrafię zrozumieć różne sytuacje życiowe. Potrafię wesprzeć, bo i takie sytuacje zdarzały się na przykład podczas nagrań do kolejnego sezonu 'Disco Star'" - ogłosiła gwiazda.
Tak Magda Narożna radzi sobie z krytyką
Magda Narożna ma jednak konkretne oczekiwania wobec osób, które chcą związać swoją przyszłość ze sceną. Zdaniem piosenkarki same umiejętności nie wystarczą - równie istotne jest to, jak kandydat reaguje na cudzą ocenę.
"Ale uważam, że osoba, która chce stanąć na tych najwyższych scenach, powinna po prostu mieć charakter. Jeżeli ktoś nie może sobie poradzić z opinią innego człowieka, drugiego, no to nie wiem, co będzie dalej" - zauważyła wprost Narożna.
Narożna przyznała, że od lat sama mierzy się z krytyką. Opowiedziała też, co pomaga jej poradzić sobie z emocjami.
"Przecież mam naprawdę różne sytuacje i gdybym nie miała tej wiary w siebie, gdybym nie miała wsparcia też od moich najbliższych, ale gdybym przede wszystkim była osobą, która to wszystko w sobie tłamsi, tylko jestem taka, że się wypłaczę, wygadam, wyrzucę to z siebie, pójdę do lasu, wykrzyczę się. Ale uwalniam z siebie te emocje. To dlatego jakoś funkcjonuję, bo w innym przypadku to by było ciężko" - podsumowała Magda Narożna w rozmowie z Pomponikiem.

Zobacz też:
Narożna miesiąc po ślubie wygadała się o kosztach wesela. Wprost mówi o zawartości kopert
Narożna o karierze Skolima. "Na pewno bym nie pozwoliła, by tak wyglądała moja"








