Oto co wiadomo o 13. sezonie "Rolnik szuka żony"
Niedawno zakończył się 12. sezon "Rolnik szuka żony". Obecnie wciąż trwa casting do kolejnej, trzynastej edycji. Chętni, by wystąpić w programie, mają czas do 20 lutego 2026 roku. Spośród nich twórcy wybiorą osoby, których wizytówki zobaczymy wiosną - w okolicach Wielkanocy. Na emisję 13. serii jak zwykle trzeba będzie poczekać do jesieni.
Ostatnio twórcy "Rolnika" niezwykle chętnie dzielą się szczegółami zza kulis. W styczniu w Kielcach odbyło się spotkanie z uczestnikami oraz reżyserem Konradem Smugą. Opowiadali o tym, jak wygląda przeglądanie listów i ile czasu jest na podjęcie decyzji. Teraz wywiadu udzielił drugi reżyser programu - Grzegorz Krawiec.
Reżyser "Rolnik szuka żony" odkrył karty na temat programu
Na wspomnianym spotkaniu w Kielcach Rafał Gajda z 11. edycji podkreślał, że samo zgłoszenie nie jest automatycznym zobowiązaniem do udziału w programie. Potencjalni uczestnicy uczestniczą w wielu rozmowach z twórcami, którzy tłumaczą im zasady i rozwiewają pewne wątpliwości. Dopiero później decydują, czy wciąż chcą wziąć udział.
O tym samym mówi Grzegorz Krawiec w tygodniku "Poradnik Rolniczy". Podstawą w przygotowaniu się do realizacji programu są rozmowy z rolnikami. Twórcy proszą ich na przykład o listę rzeczy, które będą mogli robić na gospodarstwach.
"Podczas wizyty potencjalni bohaterowie dostają pakiet informacji, w tym harmonogram planowanych zdjęć. Produkcja programu wkłada dużo pracy w to, żeby wytłumaczyć bohaterom, do czego się zobowiązują i z czym wiąże się udział w programie" - dodał.
Rozmowy służą też dobremu poznaniu chętnych osób. Jak mówi reżyser, muszą mieć uporządkowane sprawy.
Nie może być tak, że ktoś wczoraj się rozwodzi, a dziś szuka żony, bo to jest niepoważne. Jeśli są jakieś niewygodne tematy, o których bohater [...] nie chciałby mówić przed kamerą, to jest okej. Ale my musimy wiedzieć takie rzeczy, [...] żeby wiedzieć, kim jest człowiek. Wychodzimy z założenia, że jeśli człowiek ma poukładane życie z przeszłości, to może sobie je układać teraz z kimś innym" - tłumaczy twórca.
Twórca "Rolnik szuka żony" szczerze o kulisach programu
Reżyser "Rolnika" wyjawił, że listy do kandydatów napływają już dzień po emisji odcinka zerowego z wizytówkami. Po zakończeniu liczenia twórcy wybierają pięciu rolników, którzy dostali najwięcej przesyłek. Pozostali, którzy nie zakwalifikują się do programu, także dostają swoje listy.
"W Czechach jeden rolnik dostał tylko jeden list, nie przeszedł dalej w programie, ale zaczął korespondować z jego autorką. Później wzięli ślub i zostali rodzicami" - przytoczył piękną historię Grzegorz Krawiec.
Twórca programu wyjaśnił też, ile czasu ekipa "Rolnika" tak naprawdę spędza na gospodarstwach uczestników. Dla wielu widzów może być to dużym zaskoczeniem - okazuje się, że czas zdjęciowy to zaledwie pięć dni.
"Najczęściej nagrywamy od rana do wieczora. Pobyt na gospodarstwie trwa 5 dni. Pierwszy dzień to dzień przyjazdu, drugi to dzień wzmożonych prac na gospodarstwie, trzeci i czwarty dzień to są randki. Czwartego dnia odbywa się również grill dla rodziny i bliskich. Piątego dnia dochodzi do wyboru" - wyznał Krawiec.
Spodziewaliście się, że w rzeczywistości wszystko toczy się tak szybko?
Zobacz też:
Anna i Marcin z "Rolnika" są razem półtora roku. Przyszła pora na podsumowania
Agata z "Rolnika" ujawniła prawdę o partnerze. "Muszę się tym podzielić"
Ledwo Mateusz i Aga z "Rolnika" pokazali się razem, a tu takie wieści od Basi








