"M jak miłość" wzbudza wiele emocji
Serial "M jak miłość" świętował niedawno 25-lecie emisji i chociaż według wielu widzów produkcja najlepsze czasy ma już za sobą, wciąż przyciąga wiernych fanów i jest jednym z flagowych tytułów Telewizji Polskiej.
O tym, że losy Mostowiaków do dziś potrafią wzbudzać ogromne emocje, przekonali się niedawno sami twórcy. Wszystko dlatego, że postanowili w dramatyczny sposób zakończyć wątek Franki, granej przez Dominikę Kachlik.
Stało się tak, ponieważ aktorka zdecydowała się zakończyć pracę na planie serialu.
Odzew ze strony widzów był tak duży, że gwiazda "M jak miłość" zaapelowała do fanów.
"Nie obwiniajcie produkcji. To jest moja wina! Ja pożegnałam się z serialem. Nie wywalono mnie. Na mnie już czas. Pora iść dalej... Czas na zmiany. Chciałam podziękować ekipie, osobom, które tworzą ten serial" - tłumaczyła w mediach społecznościowych.
Wygląda na to, że to nie koniec zawirowań wokół telenoweli. Komentującym w sieci widzom "M jak miłość" nie spodobała się kolejna decyzja twórców.
Widzowie "M jak miłość" rozczarowani decyzjami twórców
Scenarzyści zdaniem fanów przesadzili z wątkiem Pawła Zduńskiego, osamotnionego po odejściu swojej wybranki.
Bohater grany przez Rafała Mroczka przeniósł się bowiem do leśnej chaty i prowadzi życie pustelnika.
"Franka zmarła 11 odcinków temu (...) to już pomału zaczyna się robić nudne. Paweł, zamiast zająć się synem, który go teraz najbardziej potrzebuje, woli ukrywać się w jakieś chatce w lesie" - można przeczytać w mediach społecznościowych.
Inni zwracają uwagę nie tylko na zbyt mocną dramaturgię tej historii, ale także brak realizmu.
"Ja jestem ciekawa, w jakim normalnym życiu mąż po stracie żony (...) pozostawia wszystko i robi sobie przerwę" - pisze jedna z internautek.
"Wiem, że to jest film. Ale ten serial odstaje od rzeczywistości coraz bardziej" - narzeka kolejny.
Zobacz też:
Lipowska gorzko o zmianach w "M jak miłość". "Poszli swoją drogą"
Fani "Emki" ciężko przeżyli sceny z Kachlik. Wiadomo, co się za tym kryło
Niedawno widzowie pożegnali bohaterkę "M jak miłość", a tu takie wieści. TVP znów zaskakuje








