Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Ewa Suarez w programie "Farma" podpadła widzom
Ewa Suarez to 37-latka z Wrocławia. W programie "Farma" od samego początku wzbudzała różne emocje - zarówno wśród widzów, jak pozostałych uczestników. Fani w komentarzach kpili z jej częstych przebieranek na planie oraz regularnych deklaracji, że odejdzie z show - choć w końcu tego nie robiła. Z kolei farmerzy mieli żal o niewypełnianie zaleconych jej obowiązków.
W 36. odcinku w podjęciu decyzji pomogły jej same prowadzące. To Ilona Krawczyńska wytknęła jej obietnicę, że odejdzie razem z Akselem Rumenovem, jeżeli ten położy konkurencję. Zauważyła, że dzieje się tak nie pierwszy raz. "Jeśli chcesz odejść, odejdź teraz" - powiedziała prowadząca, a Ewa zdecydowała, że tym razem będzie słowna.
37-latka spakowała manatki i wyszła z programu, a na farmie zapanowała zadziwiająco spokojna, a nawet przyjazna atmosfera. Tuż po odejściu Suarez wydała oświadczenie, w którym wyjaśniła, czemu podjęła taką decyzję. Teraz, w piątkowy poranek rozwinęła ten wątek w "halo tu polsat".
Ewa Suarez sama odeszła z "Farmy". Wyjawiła, co czuje teraz
Ewa w nagraniu, jakie opublikowała w internecie, zapewnia, że nie miała "parcia na szkło". Wyjaśniła, że świadomie opuściła program, który przecież cieszy się ogromną popularnością - bo dała słowo Akselowi.
"Nawet gdyby do wygrania był milion, twarz masz jedną, a jeśli ją stracisz, to te pieniądze możesz sobie wsadzić wiesz, gdzie" - powiedziała wprost.
Dzisiaj, w piątkowym wydaniu "halo tu polsat" przyznała, że w programie targały nią różne emocje.
"To był chyba najtrudniejszy czas mojego życia" - wyznała.
Przy wyjątkowo trudnych konkurencjach myślała o swoich zmarłych rodzicach. Przyznała jednak, że czasem puszczały jej nerwy. Oglądanie programu wcale ich nie zmniejszyło.
"Tak naprawdę, kiedy oglądałam te wszystkie odcinki, to te emocje wcale nie były mniejsze. Myślę, że momentami były nawet większe" - przyznała w śniadaniowym programie Polsatu.
Ewa tłumaczy się z zachowania na "Farmie". Widzowie nieprzekonani
Ewa zapewnia też, że na planie "Farmy" nie migała się od obowiązków. Jak wyjaśniła, "problemem było to, żeby znaleźć czas i umyć nogi". Co do tego widzowie są nieszczególnie przekonani.
- "Wyszła, bo jej się znudziło. Jakaż ona pracowita! No, pokazała właśnie na Farmie"
- "Dobra była tylko w przebieraniu ciuszków, bo to co zakładała na siebie trudno nazwać strojem farmerskim"
- "Po jej odejściu fajna atmosfera się zrobiła. Wszyscy z szacunkiem się do siebie odnoszą" - oburzają się fani w komentarzach.
Dziś Ewa Suarez nie żałuje decyzji o odejściu z programu. Jak wyjaśnia, teraz "w stu procentach zrobiłaby dokładnie to samo". Nie wróciłaby do show - chyba że w towarzystwie swojego ukochanego, ale cieszy się, że jej przygoda skończyła się w takich okolicznościach.
"Cieszę się nawet, szczerze mówiąc, bo zostałam wywołana do odpowiedzi. To nie jest tak, że ja sama wyszłam z taką inicjatywą. Mogłam udowodnić, że dla mnie słowo ma moc" - podkreśla.
"Farma" od poniedziałku do czwartku o 20:30 i w piątki o 19:55 w Polsacie. Oglądaj także w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Plan Agi na "Farmie" wyszedł na jaw. Tuż po odcinku Ewa przerywa milczenie
Dylemat miłosny na "Farmie"? Po tych słowach Łukasza szybko pojawiły się łzy
A jednak miłość na "Farmie". Widzowie od początku mieli rację. "Podoba mi się"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








