Katarzyna Zdanowicz ruszyła z nowym programem. To dla niej ważny projekt
Pod koniec kwietnia na antenie Polsat Café zadebiutował program "Walka o życie", prowadzony przez Katarzynę Zdanowicz. Dziennikarka Polsat News i Interii opowiada w nim historie ludzi stających przed największym wyzwaniemi - o własne zdrowie i życie. Bez zbędnego patosu, ale też bez upiększeń pokazuje osoby, które w przełomowym momencie decydują się zrobić wszystko, by zawalczyć o swoje szczęście.
W rozmowie z naszym portalem Katarzyna Zdanowicz przyznała, że udział w tym projekcie wynikał przede wszystkim z potrzeby serca.
"Zdecydowałam się wyjść spoza stołu prezenterskiego, bo emocje ludzie były mi od dawna bardzo bliskie. Pisałam dużo reportaży, trochę na innej płaszczyźnie mogłam opowiadać te ludzkie historie, ale postanowiłam wspólnie ze stacją, że warto dać głos tym, którzy często tego głosu nie mają, żeby pokazać, z czym się mierzą i żeby dać widzom nadzieję, że można zawalczyć" - powiedziała dla Pomponika.
Katarzyna Zdanowicz zmierzyła się z trudnymi tematami. Wie, po co to robiła
Dziennikarka nie kryje radości z możliwości realizacji formatu, który jest jej szczególnie bliski. Jak podkreśliła, w swojej pracy często podejmuje się różnych projektów i udaje jej się je ze sobą godzić. To właśnie zawodowe wyzwania dają jej dużą satysfakcję i pozwalają otwierać się na nowe doświadczenia.
"Jak ma się na to pomysł, przestrzeń i możliwość do realizowania pewnych rzeczy, które się chce, a przy tym to wiąże się z pewnego rodzaju sprawczością. Dobrze zabrać głos w sprawach, które mogą komuś pomóc. Do tego potrzebny jest pomysł i chęć, żeby otworzyć się na kilka rzeczy równomiernie" - przyznała.
Katarzyna Zdanowicz na planie programu przeżyła wiele emocjonalnych momentów. Odciąć się od pracy pomaga jej jedna osoba
Dziennikarka zdradziła również, że z uczestnikami programu spędzała znacznie więcej czasu, niż widać to na ekranie. Nic więc dziwnego, że mocno zaangażowała się w ich historie, dobrze ich poznała i każdemu kibicowała w walce o lepsze jutro.
"To jest program bardzo emocjonalny wiec trudno wyjść od kogoś, zamknąć drzwi i zapomnieć, te historie tlą się w głowie" - przyznała.
Jak dodała, od trudnych emocji związanych z pracą pomaga jej się oderwać syn. 15-letni Maksymilian coraz lepiej rozumie otaczający go świat i chętnie rozmawia z mamą także na poważniejsze tematy. Dziennikarka podkreśla, że w ten sposób chce przygotować go na życie, które nie zawsze jest łatwe.
To właśnie macierzyństwo sprawiło, że Katarzyna Zdanowicz zdecydowała się nieco zwolnić i bardziej skupić na życiu prywatnym.
"To było macierzyństwo, myśli o tym, że nie można być jednocześnie w stu procentach dawać siebie i w pracy i w domu i być dla syna" - skomentowała dla Pomponika, dodając, że nie wierzy w narrację mówiącą o możliwości pełnej realizacji na wielu polach jednocześnie. Jej zdaniem w takiej sytuacji zawsze coś zostaje zaniedbane, dlatego kluczowe jest ustalenie własnych priorytetów.
Zobacz też:
Katarzyna Zdanowicz szczerze o kulisach pracy w telewizji. Ten problem zna wiele kobiet
Zdanowicz wyróżniła się z tłumu. Na ramówce Polsatu pokazała klasę








