Katarzyna Zdanowicz od lat jest znaną dziennikarką
Katarzyna Zdanowicz od lat pojawia się na ekranie jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy serwisów informacyjnych. Choć widzowie kojarzą ją przede wszystkim z telewizją Polsat, dziennikarka nie ogranicza swojej aktywności wyłącznie do pracy przed kamerą. Pisze także książki i teksty, a w najnowszym wywiadzie dla Wirtualnych Mediów opowiedziała o tym, z jakimi stereotypami wciąż mierzą się kobiety pracujące w newsach.
Zdanowicz została zapytana o to, czy irytuje ją, gdy rolę prezenterek informacyjnych sprowadza się do określenia "ładna buzia z ekranu". Dziennikarka przyznała, że telewizja jest medium, w którym wygląd zawsze będzie miał znaczenie. Nie oznacza to jednak, że powinien przysłaniać kompetencje.
"Telewizja to nie radio, wygląd jest częścią tego zawodu i nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Ale 'ładna buzia z ekranu' to wciąż etykieta, która odbiera kompetencje jednym ruchem. Mężczyźnie nikt nie powie, że dobrze poprowadził serwis, 'bo ładnie wygląda w marynarce'. Kobiecie owszem" - zauważyła Katarzyna Zdanowicz.
Katarzyna Zdanowicz o kobietach w mediach
W ocenie dziennikarki uwaga odbiorców zbyt często przesuwa się na to, jak prezenterki wyglądają na ekranie.
"Chcemy być oceniane za to, co i jak mówimy, a nie za to, jak na nas leży sukienka. Dlatego w pewnym momencie zaczęłam dzielić się swoimi obserwacjami i przeżyciami, żeby wyjść poza tę jedną klatkę, w którą łatwo się dziennikarkę wsadza" - wyznała.
Katarzyna Zdanowicz przyznała, że jej aktywność poza studiem telewizyjnym i świadoma obecność w mediach rozrywkowych jest także próbą przełamania uproszczonego wizerunku prezenterki. Jak zaznaczyła, chce pokazać, że osoba prowadząca serwis informacyjny nie jest wyłącznie kimś, kto odczytuje przygotowany tekst z promptera.
"Chciałam odczarować ten obraz 'blondynki z telewizji', 'miłej pani, która czyta z promptera'. Kobiety w tym zawodzie ciągle muszą udowadniać więcej" - stwierdziła.
Dziennikarka zwróciła uwagę na nierówne oczekiwania wobec kobiet i mężczyzn w mediach informacyjnych. Według niej mężczyźni znacznie częściej z góry dostają kredyt zaufania, podczas gdy kobiety muszą najpierw udowodnić znacznie więcej.
"Mężczyzna w newsach jest domyślnie kompetentny, dopóki nie udowodni, że nie jest. Kobieta odwrotnie. Najpierw musi pokazać, że ma wiedzę, doświadczenie, dziennikarski instynkt, a dopiero potem dostaje kredyt zaufania" - dodała Zdanowicz.
Katarzyna Zdanowicz zwróciła uwagę na ważny problem
W rozmowie pojawił się również temat stroju, który w telewizji informacyjnej bywa ważnym elementem wizerunku. Zdanowicz zauważyła, że wiele dziennikarek przez lata wybierało bardziej zachowawcze stylizacje, aby dodać sobie powagi i uniknąć komentarzy skupionych wyłącznie na wyglądzie.
"Najprostszy chwyt to kostium. Dziennikarki newsowe wkładają garnitury. Może być marynarka, biała koszula, ciemne spodnie, żeby dodać przekazowi powagi. [...] Im bardziej 'męsko' wyglądasz, tym mniej widz zastanawia się nad twoim wyglądem, a bardziej słucha tego, co mówisz" - wyjaśniła Zdanowicz.
Prezenterka przyznała, że sytuacja powoli się zmienia i na ekranie jest coraz więcej miejsca na kobiecość. Mimo to wiele dziennikarek nadal musi mierzyć się z pytaniem, czy dana stylizacja nie wpłynie na to, jak zostanie odebrany ich profesjonalizm.
"Trochę się wtedy upodabniamy do kolegów, żeby być traktowane jak oni. To powoli się zmienia, na ekranie jest coraz więcej miejsca na kobiecość. Nadal mam jednak wrażenie, że każda z nas, świadomie albo nie, wybierając strój, stawia sobie pytanie: czy ta sukienka nie odbierze mi powagi?" - podsumowała.
Zobacz też:
Kobiece ikony Polsatu niejedno mają imię. Czego nie wiecie o gwiazdach stacji?
Zdanowicz wyróżniła się z tłumu. Na ramówce Polsatu pokazała klasę








