Reklama
Reklama

Niecodzienne sceny na konferencji prasowej Igi Świątek. Po tym pytaniu tenisistka ukryła twarz w dłoniach

Iga Świątek musiała się sporo namęczyć, by awansować do trzeciej rundy US Open, ale ostatecznie rozstrzygnęła starcie z holenderską tenisistką na swoją korzyść. Po trudnym meczu udała się na konferencję prasową, na której doszło do niecodziennych scen. Tym razem emocje wzięły górę i była liderka światowego rankingu nie potrafiła ukryć irytacji.

Iga Świątek ma za sobą trudny mecz

Po spektakularnym zwycięstwie w finale Wimbledonu, w którym Iga Świątek pokonała swoją rywalkę, nie tracąc przy tym gema, przyszedł czas na kolejny turniej wielkoszlemowy. Poprzedni triumf zaostrzył apetyt raszynianki i tenisistka przystąpiła do rozgrywanego właśnie US Open z wielkimi nadziejami i ambicją sięgnięcia po kolejny tytuł.

Chociaż w pierwszej rundzie gładko pokonała kolumbijską zawodniczkę, zamykając spotkanie już po godzinie, awans do trzeciej rundy okazał się zaskakująco wymagający

Reklama

Suzan Lamens postawiła byłej liderce światowego rankingu bardzo trudne warunki i niewiele brakowało, a Holenderka zgotowałaby kibicom niespodziankę i wyeliminowała faworytkę.

Na szczęście Iga Świątek nie straciła głowy i w końcowej fazie meczu udało jej się wyjść na prowadzenie i rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść.

Zaskakujące sceny na konferencji prasowej Igi Świątek

Mecz wywołał wielkie emocje, szczególnie wśród polskich fanów i dziennikarzy. Samo spotkanie nie przyniosło jednak takich kontrowersji jak to, co wydarzyło się podczas... konferencji prasowej.

Jeden z reporterów zapytał 24-latkę o to, czy nie myślała o tym, by wpleść sobie koraliki we włosy.

Znana ze swojego profesjonalizmu Iga nie kryła oburzenia.

"Co to jest za pytanie, przepraszam. Czy myślałam o tym, aby wpleść sobie koraliki we włosy? Nie. O co chodzi? Co to jest za pytanie?" - odpowiedziała zbulwersowana, chowając twarz w dłoniach.

Na całą sytuację bardzo emocjonalnie zareagował także sam dziennikarz, który widząc irytację tenisistki, wstał i opuścił salę konferencyjną.

Niecodzienne sceny odbiły się w mediach szerokim echem, a wpadkę reportera skomentowały również zagraniczne serwisy.

"Ale cyrk na koniec konferencji prasowej Świątek" - ocenił Ben Rothenberg, jeden z najpopularniejszych tenisowych ekspertów.

Czytaj także:
Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Iga Świątek już nie kryje swojego szczęścia. Co za wyznanie na temat Taylor Swift

We wtorek wieczór potwierdziły się doniesienia ws. głośnych zaręczyn. Iga Świątek przerwała milczenie

Iga Świątek już nie kryje swojego szczęścia. Co za wyznanie na temat Taylor Swift


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy