Ewa Wachowicz, była Miss Polonia i trzecia Wicemiss Świata, gwiazda Polsatu, jurorka wszystkich siedmiu edycji programu "Top Chef", autorka i prowadząca własnego cyklu "Ewa gotuje", zdobywczyni Korony Wulkanów Ziemi, uchodzi za autorytet kulinarny.
Ewa Wachowicz jest także restauratorką
Swoją renomę potwierdza prowadząc restaurację w Krakowie, w której trzeba rezerwować stolik z dużym wyprzedzeniem. Wachowicz nigdy nie ukrywała, że zwraca uwagę nie tylko na smak potraw i jakość składników, lecz także estetykę.
Zresztą wielokrotnie udowodniła, że zna się na upiększaniu życia, na przykład organizując własny ślub w Krakowie we wrześniu 2023 roku. Wszystko wtedy zachwyciło: od kreacji i fryzury panny młodej poprzez dekoracje po klimatyczne ślubne zdjęcia.
Z taką samą starannością i dbałością o detale traktuje swoją restaurację, którą od 8 lat prowadzi w miejscu, gdzie wcześniej przez prawie 40 lat działał lokal o tej samej nazwie. Jej słynny chleb na zakwasie i sezonowe pomysły, jak na przykład kompot, cieszą się ogromnym uznaniem.
Wachowicz sceptycznie o gwiazdkach Michelin
Aż dziwne, że lokal wciąż nie dostał gwiazdki Michelin. Na szczęście Wachowicz w ogóle się tym nie przejmuje. Jak wyznała w rozmowie z Pomponikiem, w gastronomii istotne są dla niej zupełnie inne aspekty:
"Dla mnie najważniejsze jest to, żeby osobom, które do mnie przychodzą, smakowało. Żeby była atmosfera, ja niesamowicie cenię tych krakowian, którzy do mnie wracają i przychodzą na obiady. Uwielbiam gościć, nie oglądam się za gwiazdkami. Nie jest to moje marzenie. Jeśli chodzi o karmienie ludzi to nie jest dla mnie coś, w czym chciałabym się ścigać. Nie wiem, czy w gwiazdkowej restauracji można byłoby podawać kompot...".
To Wachowicz uważa za przesadę
Restauracja Wachowicz cieszy się uznaniem również za stosunek ceny do jakości. W porównaniu z lokalami np. Magdy Gessler, krakowski biznes gwiazdy Polsatu wypada rozsądnie pod względem cenowym.
Jak wyjaśnia Wachowicz w rozmowie z Pomponikiem, chociaż ona osobiście nie musi liczyć się z każdym groszem, windowanie cen w restauracjach budzi jej zdecydowany sprzeciw, zwłaszcza jeśli nie jest uzasadnione jakością:
"Droga restauracja to jest w zależności, kto do niej chodzi. Dla mnie droga restauracja to jest taka, gdzie zupa kosztuje w okolicach stu złotych. A są takie. Czasem ludzie chodzą do takich bardzo, bardzo drogich restauracji dla szpanu. Mamy w Krakowie restaurację dwugwiazdkową, dla mnie to jest doświadczenie kulinarne i w zupełnie innych kategoriach traktuję takie wyjście. Faktycznie dużo płacę, ale nie za zupę, tylko za doświadczenie kulinarne".
Zobacz też:
Ewa Wachowicz wreszcie przerywa milczenie. Jej nowe wyznanie zaskoczyło wszystkich








