Fani "rodzinki.pl" po pięciu latach doczekali się wielkiego powrotu uwielbianej produkcji Telewizji Polskiej z udziałem Małgorzaty Kożuchowskiej, Tomasza Karolaka czy Macieja Musiała. Choć nowy sezon wzbudził mieszane uczucia, krytyka nie zniechęciła producentów do stworzenia kolejnego sezonu. Nowa edycja serialu ma trafić na antenę już w marcu.
Tyle Karolak i Kożuchowska zgarną za "rodzinkę.pl"
Tymczasem Pudelek dotarł do sum, na jakie ponoć mogą liczyć odtwórcy głównych ról - Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak. Kwota nie jest mała - za niecałe półroku pracy aktorzy mogą sobie pozwolić na kupno małego mieszkania w dużym mieście.
"Mogą liczyć na około 250-300 tys. złotych za jeden sezon. Nietrudno więc policzyć, że za pięć miesięcy pracy ich wynagrodzenie przekroczy pół miliona złotych" - czytamy.
Na podobne kwoty może liczyć też Maciej Musiał. W portalu czytamy, że producenci są zadowoleni z wyników oglądalności "rodzinki.pl".
"Wszyscy są zadowoleni z wyników oglądalności serialu. Produkcja cieszy się ogromnym zainteresowaniem także w serwisie online, a dwudziesty, jubileuszowy sezon zapowiada się naprawdę wyjątkowo".
Małgorzata Kożuchowska najdłużej zwlekała z powrotem "rodzinki.pl"
Co więcej, źródło portalu twierdzi, że już w lutym ekipa wejdzie na plan "rodzinki.pl", aby zrealizować dwa kolejne sezony.
"Zdjęcia potrwają do końca czerwca. W tym czasie powstaną dwa sezony serialu, obejmujące łącznie 26 odcinków" - czytamy.
Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu twórca serialu Patryk Yoka wyznał, że to właśnie Małgorzata Kożuchowska najdłużej wahała się, czy wrócić do słynnego serialu.
"To był warunek, że albo wszyscy, albo nie robimy. Gośka (red. Małgorzata Kożuchowska) wahała się najdłużej. Miała wątpliwości (...). Miałem jednak pomysł na ten nowy sezon i to ją przekonało" - ujawniał reżyser serialu w rozmowie z "Faktem".
Zobacz też:
Taka naprawdę jest Kożuchowska, gdy wyłączają się kamery. Po latach wyznał otwarcie
Małgorzata Kożuchowska rzadko mówi o bliskich. Teraz nagle wspomniała o relacji z synem
Takiej krytyki nikt się nie spodziewał. Kożuchowska od początku miała wątpliwości








