Alicja Bachleda-Curuś przyszła na świat w Meksyku, dorastała w Krakowie, a za swój dom uważa Los Angeles. Przeprowadziła się tam krótko po premierze wysoko ocenionego przez krytyków filmie "Trade". Wydawało się wtedy, że stoi u progu wielkiej kariery.
Alicja Bachleda-Curuś wybrała Kalifornię
Na fali sukcesu otrzymała tytułową rolę w filmie Neila Jordana. Na planie poznała Colina Farrella i jakiś czas później doczekali się syna.
Po narodzinach Henry'ego Tadeusza miłość zaczęła się wypalać. Bachleda-Curuś i Farrell zdążyli jeszcze ochrzcić syna w Krakowie, pokazać się na gali Złotych Globów w 2010 roku, a potem ogłosili rozstanie.
Aktorka jednak, wbrew spekulacjom polskich mediów, nie wróciła do Polski. Wprawdzie kilka lat temu kupiła apartament w Krakowie, jednak jej domem pozostaje rezydencja w Los Angeles.
Alicja Bachleda-Curuś ma dobre relacje z byłym
Dzięki temu Henry Tadeusz zbudował bliską relację z ojcem. Colin Farrell jest z tego bardzo dumny i chwali się synem przy każdej okazji.
Niewykluczone, że Alicji Bachledzie-Curuś udało się zbudować dobrą relację z byłym partnerem dlatego, że kwestie finansowe nigdy nie wysuwały się u nich na dalszy plan. Wprawdzie media szacują gażę Farrella na 5-12 mln dolarów za rolę, jednak Bachleda-Curuś jest bogata z domu.
Jak wyznała w wywiadzie dla magazynu "Grazia", mogła sobie pozwolić na to, by unieść się honorem i machnąć ręką na alimenty:
"O alimenty nigdy nie występowałam, również nie posiadam wspomnianego kredytu".
Alicja Bachleda-Curuś: wyszła prawda o jej majątku
Jak donosi Jastrząb Post, majątek aktorki jest szacowany na ok. 34 mln dolarów (ponad 130 mln złotych).
Bachleda-Curuś jest ponoć w związku ze szwajcarskim biznesmenem, jednak nie afiszuje się z tym. Na swoim Instagramie zamieszcza czasem zdjęcia swojej posiadłości z zapierającym dech widokiem na panoramę miasta. Jak ustaliły media, wart 3 mln dolarów dom przy Mulholland Drive nie jest jej własnością, a za wynajem płaci 14 tys. dolarów miesięcznie.
Zobacz też:
Bachleda-Curuś spotkała się z Martą Nawrocką. Na jaw wyszły szczegóły








