Reni Jusis święciła triumfy popularności pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku. Jednym z największych zwrotów w jej karierze okazał się wydany w 2009 roku album "Iluzjon". Płyta z akustycznym brzmieniem wyraźnie odbiegała od wcześniejszych dokonań wokalistki, a później okazała się jej ostatnim wydawnictwem przed siedmioletnią przerwą. Artystka wycofała się wówczas z życia publicznego i skoncentrowała na wychowywaniu dwójki pociech.
Reni Jusis wróciła na scenę po siedmiu latach
W najnowszej rozmowie w Polskim Radio RDC Reni Jusis wróciła pamięcią do tamtego okresu. Po kilku latach spędzonych z dala od show-biznesu zaczęła coraz mocniej odczuwać brak występów.
"To trwało, bo to było siedem lat i myślę, że wtedy po prostu zaczęłam znowu tęsknić za sceną" - wyznała.
Przełom nastąpił podczas jednego z festiwali muzycznych, na który Jusis wybrała się jako widzka. Stojąc wśród publiczności i obserwując występy innych artystów, uświadomiła sobie, że ponownie chciałaby znaleźć się po drugiej stronie.
"To zawsze mnie inspiruje i bardzo lubię być również widzem na festiwalach" - tłumaczyła Reni.
Reni Jusis przed laty chłodno mówiła o swojej przerwie
Reni Jusis wróciła ostatecznie w 2016 roku z albumem "Bang!". Choć dziś opowiada o swojej decyzji ze spokojem, kilka lat temu znacznie surowiej oceniała jej zawodowe konsekwencje.
W 2022 roku w podcaście "Tak Mamy!" przyznała, że tak długa nieobecność na scenie wiązała się z ogromnym ryzykiem.
"To jest ogromne ryzyko powrotu i ja mogę tylko dziękować opatrzności, że udało mi się wrócić, ale dzisiaj naprawdę, (...), myślę, że to była bardzo nieodpowiedzialna decyzja. Naprawdę tak się wyluzować i skupić tylko na rodzinie" - mówiła bez ogródek.

Zobacz też:
Reni Jusis dla młodszego ukochanego wiele poświęciła. Po latach wraca na scenę
Reni Jusis odsłoniła kulisy popularności. "Nagle przestałam wychodzić z domu"
Nieoczekiwany zwrot w karierze Reni Jusis. Fani nie kryją zaskoczenia








