Reni Jusis ogólnopolską sławę zyskała po koniec lat 90., a to za sprawą wydania płyty "Zakręcona", na której znalazło się wiele hitów. Piosenkarka z dnia na dzień stała się popularna, a jej kolejne albumy były ochoczo słuchane przez fanów.
O Jusis kolorowa prasa rozpisywała się także ze względu na jej relację z młodszym Tomaszem Makowieckim.
Zakochani w 2008 roku wzięli ślub i doczekali się dwójki dzieci, a artystka poświęciła karierę dla bliskich i skupiła się na życiu rodzinnym.
Pomimo tego małżonkowie musieli zmierzyć się z kryzysem. Ostatecznie zdecydowali się na rozstanie, a Makowiecki związał się z inną kobietą.
Po rozstaniu Reni Jusis usunęła się w cień, a niedawno powróciła na scenę z nowym singlem. Przy okazji zdradziła, jak wiele poświęciła.
Reni Jusis dla młodszego ukochanego wiele poświęciła. Po latach wraca na scenę
Reni Jusis wraca do śpiewania i właśnie nagrała nowy utwór "Kiecka". Piosenka opowiada o kobiecie, która przez lata dawała od siebie bardzo wiele i dużo poświęciła dla innych, kosztem samej siebie.
"Prowadzimy dom, zajmujemy się dziećmi, to jest czasem drugi, nawet trzeci etat" - cytuje gazeta "Rewia" słowa artystki.
Jusis nie ukrywa, że naturalne było dla niej to, że w tamtym momencie wycofa się z show-biznesu i skupi się na wychowaniu pociech, a to Makowiecki będzie rozwijał karierę w branży muzycznej, jednak nie wiedziała, że powrót do śpiewania będzie taki trudny.
Zdecydowała się opuścić stolicę i przenieść w spokojniejsze miejsce, by jej pociechy dorastały blisko natury. Piosenkarka pokochała ekologiczny tryb życia i nawet wydała poradnik dotyczący zdrowej diety, ale kolejne wyzwanie zawodowe odbiło się na jej życiu osobistym.
Reni Jusis chciała, by pociechy wychowały się w pełnej rodzinie. Niestety jej relacja z Makowieckim okazała się nie do uratowania.
Wokalistka na nowo musiała stworzyć życie od nowa, co było dla niej trudne. Po latach zrozumiała także to, że nie powinna zapominać o sobie i wróciła do śpiewania, jednak nadal to dom jest u niej numerem jeden, a kariera sceniczna dodatkiem do codzienności.
"Mimo że kocham występu, to jednak one są taką wisienką na torcie. To nie jest mój chleb powszedni" - zapewniła w "Rewii".

Przeczytajcie również:
Córka Fraszyńskiej i Gonery poszła własną drogą. Nastazja Gonera już pokazała, co potrafi
Chajzer wybrał restaurację na wesele. Ceny mocno zaskakują
Córka Ciechowskiego przerwała milczenie ws. macochy. To dlatego straciła kontakt z rodzeństwem








