Krzysztof Gojdź, urodzony w Dębnie lekarz, specjalizujący się w medycynie estetycznej, kilka lat temu przeniósł swój biznes za ocean, gdzie otworzył kliniki w Miami i Los Angeles.
W rozmowach z polskimi dziennikarzami lubi chwalić się, że wśród jego klientek są Lana Del Rey, Paris Hilton i jej mama, Kathy, a Nicole Kidman mieszka po sąsiedzku.
Krzysztof Gojdź przeprowadził się za ocean
Miami jest miastem, które od lat nie opuszcza ścisłej czołówki najdroższych miejsc do życia. Ostatnio znalazło się na czwartym miejscu, jednak jeśli chodzi o koszt wynajęcia lub nabycia nieruchomości, sytuuje się na drugim.
Gojdź zresztą świetnie o tym wie. Sam w rozmowie z Pudelkiem tłumaczył, że domy w cenie poniżej 3 mln dolarów to, jak na florydzkie warunki, rudery:
"Fajny domek? Zaczynamy od 3 milionów dolarów... Mam fajny domek, mały domek skromny w South Beach w Miami. Teraz go wynajmuję, mam kilka mieszkań w Miami też, no i teraz nowy dom. To są też inne widełki cenowe".
Krzystzof Gojdź inwestuje w nieruchomości
Jak twierdzi Gojdź, Los Angeles jest jeszcze droższym miastem. Jeśli się chce mieszkać w sąsiedztwie gwiazd, nie można mieć węża w kieszeni. Tłumaczył to w rozmowie z Pudelkiem:
"Ja na co dzień spotykam się z miliarderami, ale jestem skromnym chłopakiem. Prowadzę skromne życie, aczkolwiek to życie w LA nie jest tanie. Powiedziałbym nawet, że dwa razy droższe niż w Miami".
Z czasem Gojdź tak się wciągnął w nieruchomości, że, jak można wnioskować z jego słów, żongluje nimi lepiej niż agentki z "Selling Sunset". Jak wyznał w rozmowie z Małgorzatą Ohme, tak się zagalopował w swojej opinii, że domy są nie do mieszkania, tylko do zarabiania pieniędzy, że w rezultacie musi tułać się po hotelach:
"Jestem bezdomny teraz. Domy, mieszkania - wszystko mam wynajęte. Mieszkam w hotelu z widokiem na palmę, penthouse, piękne duże okno".
Krzysztof Gojdź sprzedał dom w Los Angeles
Do niedawna Gojdź chwalił się willą, położoną na wzgórzu w West Hollywood. Jak podkreślał, to skromny domek o metrażu zaledwie 200 metrów kwadratowych.
Niewykluczone, że to już przeszłość, na stronie biura nieruchomości ukazała się informacja, że niewielki dom, położony w West Hollywood został właśnie sprzedany za 3,3 mln dolarów.
Gojdziowi nie pozostało nic innego, jak odnieść się do sprawy. Jak wyjaśnił, już nie lubi tam mieszkać:
"Sprzedaż domu w Hollywood to dla mnie zamknięcie bardzo ważnego rozdziału życia. Niestety, rzeczywistość Los Angeles bardzo się zmieniła. (...) Będę tam latał, aby rozwijać współpracę z klientami i tworzyć dla nich prywatne kliniki w ich rezydencjach. Rozważam również zakup nieruchomości, ale wyłącznie na zamkniętym, strzeżonym osiedlu w Beverly Hills. To jednak zupełnie inna skala inwestycji - od 10 do nawet 100 milionów dolarów".
Zobacz też:
Nagle wyszło na jaw ws. Krzysztofa Gojdzia. Sam przyznał: "Jestem bezdomny"
Krzysztof Gojdź jest zmęczony luksusem. Milioner nie wie, co dalej. "Mam problem ze sobą"
Krzysztof Gojdź nie przestaje się upiększać. Po liftingu zabrał się za zęby








