Bagi wygrał "Taniec z gwiazdami" i zakochał się w Magdzie Tarnowskiej. Wszyscy im kibicowali
Choć Mikołaj Bagiński działa w internecie od wielu lat, prawdziwy przełom w jego medialnej karierze nastąpił jesienią ubiegłego roku, gdy pojawił się w "Tańcu z gwiazdami". Influencer nie tylko zaskarbił sobie sympatię widzów Polsatu, ale także zdobył Kryształową Kulę i znalazł miłość.
Po zakończeniu programu wraz ze swoją trenerką Magdą Tarnowską stworzyli związek, który trwa do dziś. Fani od początku kibicowali tej relacji.
Obecnie o Bagim jest nieco ciszej niż w czasie jego udziału w tanecznym show. Jak się okazuje, influencer skupia się przede wszystkim na rozwijaniu biznesów, które przynoszą mu spore dochody, ale wymagają także dużego zaangażowania.
Bagi nie inwestuje w nieruchomości, bo zatrudnia dziesiatki osób. Na ich wypłaty wydaje fortunę
W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan w formacie "Z bliska" Mikołaj Bagiński opowiedział o swojej drodze zawodowej i sposobie prowadzenia biznesu. Przyznał, że nie przepada za określaniem go mianem influencera. Znacznie bardziej utożsamia się z rolą przedsiębiorcy, ponieważ to właśnie prowadzenie firm zajmuje dziś znaczną część jego czasu.
Bagi wyznał, że utrzymanie biznesów wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Przede wszystkim odpowiada za zatrudnianych pracowników, co sprawia, że znaczną część zarobionych pieniędzy przeznacza na rozwój działalności. Z tego powodu nie skupia się obecnie na gromadzeniu majątku czy inwestowaniu w nieruchomości, co odróżnia go od wielu osób działających w branży internetowej.
"Zatrudniam ok. 60-70 osób (…). Kilkaset tysięcy miesięcznie wydaje na pensje, przez co np. - w porównaniu do moich koleżanek, influencerek - nie mam osiedla mieszkań kupionych pod inwestycje" - wyznał.
Bagi ma swój pomysł na biznes. Wciąż w niego inwestuje
Mikołaj Bagiński nie przejmuje się tym, że nie posiada mieszkań, które mogłyby stanowić dodatkowe źródło dochodu. Jak tłumaczy, jego celem jest inwestowanie w rozwój firmy i budowanie struktury, która w przyszłości będzie generować stabilne zyski.
Realizacja takiej strategii wymaga jednak dużych nakładów finansowych. Przedsiębiorca przyznaje, że przez długi czas zamiast wypłacać zyski dla siebie, przeznaczał je na rozwój działalności i rozbudowę zespołu.
"Zatrudniam mnóstwo ludzi, jestem gigantycznie nastawiony na rozwój, na robienie takich rzeczy, które możesz robić tylko, kiedy masz naprawdę super strukturę ludzi, jesteś w stanie robić projekty w szybkim tempie, nie musisz szukać nowych osób, wszystko masz tak naprawdę in-house'owo. Ale przez to też nie mam mieszkań pod inwestycje. I tak naprawdę ja przez długi czas prawie nie wypłacałem sobie pieniędzy z moich firm, bo reinwestowałem w rozwój" - podsumował.

Zobacz też:
Magda Tarnowska wymownie o "rozstaniu" z Bagim. O tym jednym nie miała pojęcia [POMPONIK EXCLUSIVE]








