Michel Moran uczył się gastronomii od najlepszych
Michel Moran przez wiele lat uczył się gotować we Francji. Pracował tam jako kucharz w wielu restauracjach, między innymi słynnej Le Jardin z dwiema gwiazdkami Michelin. Później kolejne doświadczenie zdobył w Szwajcarii i Luksemburgu.
Po przeprowadzce do Polski od razu zaczął działać w tutejszej gastronomii. Pracował w restauracji Dworu Oliwskiego, a w Warszawie działał między innymi w La Boheme i własnym Bistro de Paris. Ta ostatnia otrzymała rekomendację od Michelin. Obecnie jest właścicielem restauracji Ma Maison niedaleko stolicy.
Poza tym pisze książki o kuchni i jest jurorem w programach spod szyldu "MasterChef". Ma zatem wszelką wiedzę, by oceniać branżę kulinarną w Polsce.
Michel Moran szczerze o cenach w warszawskich restauracjach
Moran niedawno wypowiadał się o cenach wody w polskich restauracjach i przyznał, że niestety bywają bardzo wysokie. Nie inaczej wypowiada się o kosztach posiłków - zwłaszcza w Warszawie. Wcale nie uważa, że do cen lokali w stolicy nie można się przyczepić. Sam przyznaje, że bywają ogromne.
"Nie wiem, czy w Warszawie są standardowe ceny, bo znam restauracje, w których są one kosmiczne, prawie jak za granicą" - wyjaśnia bez ogródek.
Restaurator, który od lat sam prowadzi tu swoje biznesy, przyznaje jednak, że w Warszawie zawsze było drożej. Zauważa, że dziś da się znaleźć i takie restauracje, w których ceny nie są zawyżane.
"Dobre miejsca w Warszawie zawsze były drogie. Teraz nie w każdym lokalu jest drogo" - zapewnia.
Michel Moran ma jedną konkretną radę dla restauratorów
Niedawno temat cen menu stał się w mediach bardzo głośny i wielu restauratorów, tłumacząc się z nich, mówiło o kosztach utrzymania lokalu. Michel patrzy na problem z zupełnie innej strony. Uważa, że zamiast podnoszenia cen, właściciele powinni pomyśleć o tym, jak przyciągnąć gości.
"Prawda jest taka, że koszty istnieją, ale zawsze istniały. [...] Oczywiście, każdy restaurator chce mieć jak najlepsze miejsce, ale jestem przekonany, że trochę gorsze miejsce, ale dobre jedzenie, może też przyciągnąć gości. Jak koszty są, to spróbujmy mieć więcej klientów. Niekoniecznie podnosić ceny" - tłumaczy Moran.
Wyjaśnił, że im więcej gości, tym niższe koszty stałe. To właśnie dlatego najważniejszy jest szacunek do odwiedzających i jakość obsługi. Słuszne podejście?

Zobacz też:
Michel Moran dosadnie ocenił Książula. Wskazał konkretny problem
Michel Moran ledwo się rozwiódł, a już mówi się o jego nowej ukochanej
Moran tylko dla niej opuścił Francję. Dziś po ich uczuciu nie ma śladu








