Anna Wendzikowska jest samodzielną mamą dwóch córek. Związki z ich ojcami nie przetrwały, jednak Wendzikowskiej zdarzało się wspomnieć w wywiadach, że jej byli partnerzy starają się być obecni w życiu dzieci. Na co dzień jednak to na niej spoczywa odpowiedzialność za zapewnienie im szczęśliwego dzieciństwa.
Jej pasją są podróże
Jak sama przyznaje, ulega prośbom córek, nawet tym ekstrawaganckim. Jak wyznała latem ubiegłego roku, tak długo namawiały ją, by zabrała je do świata Harry'ego Pottera, parku rozrywki znajdującego się pod Londynem, że zrozumiała, jak bardzo im na tym zależy. Przeczucie jej nie myliło: rzeczywiście wyszło drogo. Jak wyznała na Instagramie:
"Dawno nie miałam tyle radości z wydania kupy pieniędzy (bo oczywiście: mamo, kup szatę, mamo, musimy mieć różdżki, mamo, kup Niuchacza pliiiiiiiis). Polecam".
Anna Wendzikowska nie szasta pieniędzmi
Jednak, jak Anna Wendzikowska zapewniła ostatnio w "Galaktyce Plotek", jako samodzielna mama bez stałego etatu, na co dzień uważnie patrzy na ceny i od razu eliminuje myśli o zakupach, na które jej nie stać. Poza tym, jak przekonuje, szczęśliwe dzieciństwo nie opiera się na ilości modnych gadżetów:
"Pewne ograniczenia są poza mną, są ode mnie niezależne. Wychowałam się w latach 80., pamiętam kartki i stanie nocne w kolejkach, które zresztą w tym moim dziecięcym poczuciu było bardzo fajne i to lubiłam. Okoliczności zastane są niezależne ode mnie, więc staram się skupić na tym, co mogę córkom dać, jeżeli chodzi o wyposażenie emocjonalne. Żeby umiały kontrolować emocje, stawiać granice i żeby miały poczucie, że są kochane bezwarunkowo. Aby miały świadomość, że są wspaniałe i wartością samą w sobie. Myślę, że to jest najważniejsze wyposażenie, jakie można dać dzieciom".
Na to nie żałuje grosza
Jak wiadomo, jednym z wydatków, które Wendzikowska uważa za usprawiedliwione, są podróże. Chociaż i w tym przypadku, jak często wspomina w wywiadach, można zaoszczędzić, czatując na promocje.
Kolejną okazją, przy której zamierza sobie pofolgować, jest ślub. Jak daje do zrozumienia w "Galaktyce Plotek", ma nadzieję, że to już będzie ostatni w jej życiu:
"Nie wiem, czy to będzie wielka i huczna impreza, ale jest taki plan. Ja miałam już w życiu jedno wesele i ono było wielkie, i huczne. I teraz mam takie wewnętrzne poczucie, że chciałbym to zrobić na swoich warunkach, w gronie osób, z którymi jestem blisko, na których mogę liczyć zawsze. Chcę, żeby byli blisko w dalszej części mojej drogi. To byłoby dla mnie najcenniejsze".
Zobacz też:
Była gwiazda TVN pochwaliła się wielkim szczęściem. To jednak nie były plotki
Wendzikowska oficjalnie potwierdziła. To już koniec domysłów. "Jestem zaręczona"
Anna Wendzikowska pokazała pierścionek zaręczynowy. Będzie trzeci ślub?








