Helena Englert zgarnęła najwięcej punktów w 3. odcinku "Tańca z gwiazdami"
3. odcinek "Tańca z gwiazdami" był wyjątkowy ze względu na udział Maryli Rodowicz, która zasiadła w jury jako piąty juror. Uczestnicy zatańczyli do jej przebojów i wszyscy świetnie się bawili.
Atmosfera zmieniła się dopiero w momencie, gdy prowadzący musieli ogłosić, kto odpada z programu. Tym razem był to Matteo Brunetti, który był dość rozczarowany takim obrotem sprawy.
Tego wieczoru jurorzy byli nieco mniej surowi niż w poprzednich dwóch odcinkach, choć maksymalnej liczby punktów wciąż nie udało się zdobyć nikomu. Najbliżej była Helena Englert, która skompletowała aż 41 oczek (w tym odcinku wyjątkowo, ze względu na udział Maryli Rodowicz, można było ich zdobyć aż 50).
Jak się jednak okazuje, Heleną targają dość mieszane uczucia. A wszystko przez to, że… czuje się w pewien sposób winna. O co dokładnie chodzi?
Helena Englert chciałaby, żeby inne pary też zostały docenione
Kiedy Helena Englert zobaczyła punktację od jurorów, na jej twarzy zagościła radość. Potem jednak przyszła refleksja i gwiazdą zaczęły targać wyrzuty sumienia, choć w niczym nie zawiniła.
"Mam jakieś poczucie winy. Byłam przygotowana na to, że ten tydzień, on był bardzo trudny dla mnie, i byłam przygotowana na to, że tak nie będzie. I szczerze mówiąc, ja sama czekam, aż mi się noga podwinie. Ale bardzo się cieszę, że wyszło tak, jak wyszło. Po prostu mam takie poczucie, że jest też bardzo dużo innych par, które zasługują na to, żeby być docenione i tak bardzo, jak cieszę się, że nam idzie fantastycznie, tak też chciałabym zobaczyć inne pary obok nas - wyznała w rozmowie z "Party".
Miejmy nadzieję, że w kolejnym odcinku pozbędzie się już wyrzutów sumienia i będzie umiała w pełni cieszyć się sukcesem, jeśli ponownie zachwyci jurorów i widzów.
Zobacz też:
Jan Englert odsłania nieznaną stronę Heleny. Taka jest naprawdę, otwiera się w nowym oknie
Trzy godziny po "Tańcu z gwiazdami" takie wieści ws. Englert. Wyszło na jaw w środku nocy








