Wieczorny spacer Tomasza Kammela nie skończył się dobrze
Tomasz Kammel nie będzie wspominał piątkowego wieczoru dobrze. Były gospodarz "Pytania na śniadanie", a obecnie trener opisał w sieci incydent, który wydarzył się późnym wieczorem podczas spaceru w Warszawie. W sieci zamieścił też nagranie z całego zdarzenia.
" Nagrywałem, jak młody chłopak maluje ścianę w centrum Warszawy. Mówił, że to sztuka, jego zajawka, i że nic nie rozumiem. Może i nie rozumiem. Ale jedno wiem. Ja naprawdę lubię street art. Lubię murale. Lubię przemyślane projekty, kiedy artysta ma czas, koncept i przestrzeń, żeby coś dopracować. To potrafi być piękne. Ale szybkie bazgroły na czyjejś elewacji to nie jest sztuka" - opisywał zdarzenie Kammel.
Tomasz Kammel zwrócił uwagę młodemu człowiekowi
Prezenter zwrócił uwagę młodemu człowiekowi. Ten określił Kammela dość niepochlebnie i prysnął w jego stronę sprejem.
"Czemu nie pójdziesz zarabiać tych tysięcy u ludzi, którzy tego chcą, tylko musisz mi brudzić" - zapytał młodego człowieka malującego elewację budynku Kammel.
"Nie brudzę. Ładnie robię" - odpowiedział tamten.
Tomasz Kammel był oburzony.
"Warszawa moim zdaniem powinna robić dwie rzeczy jednocześnie: ciągle tworzyć strefy dla twórców i skutecznie karać za niszczenie cudzej własności. Powiedzcie, czy już zwykłe niszczenie?" - pyta Kammel swoich widzów.
Zobacz też:
Tomasz Kammel potwierdził doniesienia tuż po weekendzie. "Taka jest prawda"
Wieści ws. Krzan i Kammela nadeszły w samo południe. To już oficjalne
Kammel zdemaskował Wojewódzkiego. Zna go od lat








