Anna Jagodzińska w dokumentach Jeffreya Epsteina
W upublicznionych dokumentach sprawy Jeffreya Epsteina znalazły się przeróżne materiały. Wśród trzech milionów stron akt znalazło się wszystko - od kluczowych tropów i ważnych szczegółów korespondencji samego finansisty, aż po niewiele znaczące notatki osób badających sprawę.
Dlatego warto zaznaczyć, że część sławnych postaci, o których piszą teraz media, nie miała z nim nawet kontaktu - wystarczyło, by ich nazwisko zostało wspomniane w trudnym do ogarnięcia materiale. Poza tym mężczyzna zawsze dbał o to, by sfotografować się u boku jak największej liczby lubianych i wpływowych.
W ujawnionej dokumentacji znalazły się i wątki z naszego podwórka. Wojciech Fibak i Sandra Kubicka już wydali swoje oświadczenia.
Teraz przyszła pora na inną modelkę, która zrobiła niemałą karierę w Stanach. Anna Jagodzińska zaapelowała w swoim komunikacie do mediów.
Modelka odpowiada na doniesienia o aktach Epsteina
Anna Jagodzińska jest jedną z tych modelek, które naprawdę zrobiły międzynarodową karierę - także w Stanach. Jej nazwisko pojawiło się w dokumentach sprawy biznesmena przy okazji korespondencji mailowej z pracownikiem agencji MC2, którą finansował.
W wiadomości pisano o rekompensacie dla Jagodzińskiej, która miała być stratna na 230 tysięcy dolarów przez zmiany w zapisie kontraktu z agencją Next Model Management. Jest to zresztą ta sama, z którą związana była Kubicka, a jej szefowa Faith Kates pojawia się w tym wątku wiele razy. Anna zamieściła właśnie oświadczenie na Instagramie.
"W związku z pojawiającymi się w mediach sugestiami dotyczącymi moich rzekomych »powiązań« z J. Epsteinem, stanowczo oświadczam, że są one nieprawdziwe. Nigdy nie znałam J. Epsteina ani nie utrzymywałam z nim żadnych relacji - bezpośrednich, pośrednich, prywatnych ani zawodowych" - napisała wprost modelka.
Jagodzińska wyraziła też współczucie wobec wszystkich osób, które zostały dotknięte przez naganną działalność biznesmena. Jednocześnie zaapelowała do fanów i mediów o rzetelność i odpowiedzialność przy pisaniu na tak poważne tematy.
Podkreśliła, że nietrudno tu o sensacyjne nagłówki, które szybko prowadzą do niewłaściwych wniosków.
Zobacz też:
Kubicka w dokumentach sprawy Epsteina. Wydała oświadczenie, mówi to wprost
Jagodzińska wstydziła się swojego zawodu. Wolała się nim nie chwalić








