Tomasz Kammel, otwiera się w nowym oknie przez 26 lat, z siedmiomiesięczną przerwą, był związany zawodowo z TVP, otwiera się w nowym oknie. 3 lata temu znalazł się w gronie zwolnionych przez nową ekipę, jednak nie rozpaczał, bo zaraz po rozstaniu z telewizją publiczną, dostał nową propozycję.
Tomasz Kammel prowadził największe hity TVP
Tomasz Kammel za czasów prezesa Jacka Kurskiego , otwiera się w nowym oknieuchodził za jednego z nielicznych prezenterów, dysponujących profesjonalnym warsztatem dziennikarskim.
Trudno się dziwić, że nie mógł narzekać na nudę. Jego grafik zapełniało prowadzenie "Pytania na śniadanie", otwiera się w nowym oknie, "The Voice od Poland", otwiera się w nowym oknie, "The Voice Kids", otwiera się w nowym oknie, "Dance Dance Dance", przejściowo także "The Voice Senior", otwiera się w nowym oknie i "To był rok", a także pełnił funkcję kapitana jednej z drużyn w teleturnieju "Kocham Cię, Polsko", otwiera się w nowym oknie.
Tomasz Kammel 3 lata temu rozstał się z TVP
Jak ujawnił z perspektywy czasu w podcaście Przemka Górczyka, nie był specjalnie zdziwiony odkryciem, że zwolnienie po przejęciu mediów publicznych przez nową ekipę go nie ominie, jednak wciąż dziwi go styl, w jakim to się odbyło:
"To była zabawna rozmowa, bo kiedy poproszono mnie na spotkanie, to jeden z przedstawicieli tych nowych władz zjawił się z prawnikiem i zaczął rozmowę od: "Jak się pan pewnie domyśla, chcemy się z panem rozstać". Powiedziałem: "Nie, nie domyślam się". Ja większości tych ludzi i tego człowieka nigdy nie poznałem wcześniej. Powiedziałem: "Chętnie dowiem się, dlaczego". Mamy swoje powody. A jakie? Nie powiemy".
Tomasz Kammel nie ukrywa, że miał gwiazdorski kontrakt z TVP, obwarowany korzystnymi dla niego zapisami, jednak, chociaż rozstanie z nim okazało się dla nowych szefów kosztowne, nie zawahali się:
"To nie była mała decyzja i kosztowała ich strasznie dużo pieniędzy. Musieli za to zapłacić fortunę. Ja miałam tak skonstruowany kontrakt, że trzeba mi było bardzo dużo pieniędzy zapłacić za to, żeby ten kontrakt rozwiązać. Ja wiem nieoficjalnie, za co musiałem odejść".
Tomasz Kammel wspomina decydujący koncert
Jednym z powodów krytyki, jaka spadła na Kammela był jego sposób prowadzenia wielkanocnego koncert Andrei Bocellego "Cud życia", wyemitowanego w TVP w kwietniu 2021 roku. Na widowni zasiedli ówczesny prezes TVP, Jacek Kurski wraz z ciężarną żoną. Kammel powitał ich ze sceny:
"Bocelli zatytułował swój koncert "Cud życia". I to bardzo pięknie wpisuje się w ducha świąt, ale nie tylko. Wpisuje się również w to, co widzę na sali, bo cud życia jest choćby w pierwszym rzędzie. A wraz z cudem jego rodzice: Joanna i Jacek Kurscy".
Jak można wywnioskować ze słów Kammela, wypowiedzianych w podcaście Górczyka, nie jest specjalnie dumny z tamtego zagajenia i odnosi wrażenie, że mógł przelać czarę goryczy, chociaż nie aż tak, by od razu rozwiązywać umowę:
"Chodzi oczywiście o współpracę z TVP w tamtych czasach i burzę wokół jednego koncertu, na którym, w tamtych czasach nie do końca fortunnie, zapowiedziałem ówczesnego prezesa. Myślę, że w tym wszystkim była mieszkanka prywaty, wizerunku, nie wiem czego. Ale oni nie mieli żadnych powodów żeby mnie zwolnić. Merytorycznych nie. Robiłem oglądalność, zarabiałem im mnóstwo pieniędzy. Pozwalniali mnóstwo ludzi, którzy robili świetną robotę".
Zobacz też:








