Faustyna Martyniuk przerywa milczenie po wywiadach Daniela
Relacje w rodzinie Martyniuków nie od dziś są skomplikowane. Niestety przyczyną większości problemów są afery związane z Danielem Martyniukiem, otwiera się w nowym oknie i jego nieprzyjemnym zachowaniem w mediach. Ostatnio jednak 37-latek wyraźnie stara się poprawić, co podkreśla w licznych wywiadach.
Wiele najnowszych wyznań Daniela może budzić kontrowersje - jak te związane z pracą, otwiera się w nowym oknie czy przyznanie się do faktu, że zdradził swoją żonę, otwiera się w nowym oknie. Nic dziwnego, że teraz to Faustyna Martyniuk, otwiera się w nowym oknie zdecydowała się przemówić. W rozmowie z Kozaczkiem wyjawiła prawdę o kontaktach z rodziną męża.
Takie relacje ma Faustyna z rodziną Daniela Martyniuka
Nie jest tajemnicą, że w przeszłości matka Daniela, Danuta Martyniuk, otwiera się w nowym oknie, nie miała dobrych relacji z jego żoną. Paniom zdarzało się wymieniać niezbyt sympatyczne komentarze w mediach. Plotki o tym, że między teściową a synową także i dziś nie układa się dobrze, okazały się prawdziwe.
Faustyna w wywiadzie mówi jasno, że ona i Danuta mają całkiem różne charaktery. Ale nie jest tak, że z nikim z rodziny męża nie nawiązała więzi. Jak się okazuje, bardzo polubiła się z siostrą teściowej - Joanną, ciocią Daniela.
"My na pewno mamy różny światopogląd. Jesteśmy bardzo różne i ja się dogaduję z jej siostrą. To mogę powiedzieć śmiało, że to jest jedna z moich przyjaciółek, Asia. Po prostu bliżej mi jest do cioci Daniela" - stwierdziła Faustyna.
Faustyna wymownie o teściowej. To jednak nie były plotki
Faustyna chwali w wywiadzie empatyczność i wrażliwość ciotki Daniela. Zupełnie inaczej mówi o Danucie Martyniuk. Tutaj zabrakło pochwał - za to pojawiła się sugestia, że źródłem sporów między teściową a synową jest fakt, że ta druga nie pozwala sobie w kaszę dmuchać i wie, jak być asertywną.
"Ja jestem taką osobą, której, jeżeli coś się nie podoba, to umiem powiedzieć: 'nie'. Mimo że wyglądam na osobę bardzo delikatną, to jestem świadoma swoich granic. I może czasami przez to, że mówię wprost, co bym zrobiła inaczej, co mi się nie podoba, to gdzieś to się zapętla i jest różnie odbierane" - wyjaśniła Faustyna Martyniuk.
Czy Danuta rzeczywiście chce decydować o zbyt wielu sprawach? To wiedzą tylko same zainteresowane.
Zobacz też:








