Doda przechodzi trudny czas. Ma zamiar postawić na swoim
Doda od lat jest jedną z najpopularniejszych i przy tym najbardziej barwnych postaci w polskim show-biznesie.
O piosenkarce mówi się jednak nie tylko z powodu jej twórczości artystycznej. Celebrytka, o której zrobiło się głośno dzięki udziałowi w reality show "Bar", ma na koncie wiele kontrowersyjnych afer, o których rozpisywały się media w całym kraju.
Ostatnio stała się bohaterką kolejnego skandalu elektryzującego opinię publiczną.
Media szybko obiegła wiadomość o jej problemach z przeszłości, za które może ponieść poważne konsekwencje.
Na reakcję artystki nie trzeba było długo czekać. Na jej instagramowym profilu pojawiło się nagranie, w którym Doda tłumaczy, jakie będą jej kolejne kroki.
Doda zaskoczyła reakcją na medialne doniesienia. "Mogę odetchnąć z ulgą"
Okazuje się, że artystka nie ma zamiaru się poddawać i ulegać negatywnym komentarzom.
"W końcu mogę, chociaż brzmi to paradoksalnie dla ludzi, którzy nie mają do czynienia na co dzień z sądami, odetchnąć z ulgą, bo to jest ten czas, w którym nareszcie mogę zacząć się bronić w sądzie" - zdradziła.
Pomimo tego, że sytuacja artystki wydaje się nie do pozazdroszczenia, 42-latka ma zamiar dopiąć swego i udowodnić swoją niewinność.
"Ponad 5 lat na to czekałam, odkąd prokuratura weszła mi do domu, zabrała mi moje oszczędności na poczet długów mojego byłego męża, który miał wtedy ponad 200 zarzutów i został zatrzymany oraz tymczasowo aresztowany" - wspomina w tej samej relacji.
Przy okazji Doda zapewnia, że nie ma nic wspólnego z tym, o czym mowa w mediach.
"Zostałam obarczona abstrakcyjnymi rzeczami, z którymi nigdy nie miałam nic wspólnego. Nikt nie chciał mnie słuchać, stawiane były tezy, wysyłane od razu do mediów, nagonka, lincz, i w końcu po tylu latach przychodzi mój czas" - podsumowała celebrytka.
Zobacz też:
Wielkie poruszenie po publikacji Dody. Aż trudno uwierzyć, co tym razem wyjawiła
Najpierw Doda, a teraz Wiśniewski. Niespodziewany zwrot ws. Skolima. Michał mówi to wprost
Doda pokazała niemal wszystko i wywołała poruszenie w sieci. Ludzie podzieleni. "Odklejka"








