Iwona Mazurkiewicz z Radomska była jedną z najmłodszych uczestniczek w historii "Sanatorium miłości". Do 2. edycji programu trafiła w wieku zaledwie 60 lat i od razu wzbudziła zainteresowanie wszystkich panów.
Iwona Mazurkiewicz znalazła męża w "Sanatorium miłości"
Jak się okazało, miała za sobą traumatyczne doświadczenia i kiedy wyszła z nich zwycięsko, obiecała sobie, że odtąd będzie żyć pełnią życia. Udział w "Sanatorium miłości" był właśnie elementem tego postanowienia.
W programie, spośród wszystkich adorujących ją mężczyzn wybrała starszego o 19 lat Gerarda Makosza. Programu nie zakończyli jednak jako para.
Ich uczucie kiełkowało powoli i wyszło na jaw dopiero, gdy wzięli udział w programie TVP "Bądźmy razem w domu". Kiedy widzowie zorientowali się, że Iwona wprowadziła się do należącej do Gerarda rozległej posiadłości z basenem w Zabrzu, pojawiły się podejrzenia o interesowność.
Iwona Mazurkiewicz i Gerard Makosz: mało kto wróżył im szczęście
Chociaż od tamtej pory para zdążyła wielokrotnie potwierdzić swoje uczucie, niedowiarków wciąż nie brakowało.
W lipcu 2022 roku para zorganizowała huczne zaręczyny w zamku w Niepołomicach, a rok później w tym samym miejscu wzięli ślub. Nawet w tym wyjątkowym dniu Iwonie nie oszczędzono krytyki. Jej ślubna kreacja z ozdobnym gorsetem odsłaniającym ramiona i sutą spódnicą z głębokim rozcięciem, ukazującym tradycyjną podwiązkę, wywołała ogromne kontrowersje, do tego stopnia, że znani i cenieni styliści postanowili stanąć w jej obronie.
Iwona i Gerard z "Sanatorium" świętują skórzane gody
5 sierpnia para świętowała trzecią rocznicę ślubu. Z tej okazji pojawili się w "Pytaniu na śniadanie", gdzie opowiadali o swoim szczęściu. Jak wyznali:
"Nie możemy uwierzyć, że to już 3 lata. To wydarzenie miało być skromne, a ostatecznie było wielką imprezą w zamku. Absolutnie w tej chwili nie żałujemy takiej decyzji. Fantastycznie nam się żyje, cieszymy się każdym dniem, rozumiemy się w tym czasie. To jest coś niesamowitego. Żyje nam się szybko, chyba szybciej niż przed".
Mazurkiewicz i Makosz prowadzą na Facebooku profil "Emeryci NIEemeryci", na którym udowadniają, że jeśli chodzi o wykorzystywanie w pełni każdej chwili, to potrafią dotrzymać słowa. Jednak chociaż jasno wynika, że wiodą cudowne życie, wciąż nie brakuje malkontentów, wypominających im różnicę wieku. Jak wspominał żartobliwie Gerard:
"Na początku ludzie myśleli, że dziadek stary. Różnica wieku między nami wynosi 18 lat".
Jak dała do zrozumienia Iwona, przy takiej ilości sił witalnych, jakimi obydwoje dysponują metryka nie ma żadnego znaczenia:
"Oboje jesteśmy bardzo energetyczni. Gerard czasem się dziwi, skąd ja mam tyle energii. Wzajemnie się napędzamy do tego, co można zrobić. Pomysłów jest cały wachlarz."
Zobacz też:
Iwona i Gerard z "Sanatorium miłości" wyjawili prawdę o związku. "Lubimy flirtować"
Po roku potwierdziła się przykra prawda. Gerard i Iwona nie mieszkają w jednym domu
Niewesoło u Iwony i Gerard z "Sanatorium". Muszą oszczędzać








