Adam i Anna Stachowiak stawiali się za wzór. Teraz się rozwodzą
Adam Stachowiak od lat rozwija karierę muzyczną. Na scenie jest od ponad dwóch dekad, ale popularność przyniósł mu udział w 7. sezonie programu "The Voice od Poland" w 2016 roku. Obecnie ma już własną wytwórnię płytową oraz wydawnictwo literackie.
Kolejnym źródłem sławy był dla niego związek z Anną Stachowiak. Para związała się w 2015 roku, a dwa lata później wzięła ślub cywilny. W kolejnych latach doczekali się dwóch córek. W międzyczasie mężczyzna przeszedł przemianę duchową, co pieczołowicie relacjonowała w mediach społecznościowych, programach telewizyjnych oraz wydawanych książkach jego żona, promując ich związek jako godny naśladowania.
Para postanowiła wziąć także ślub przed ołtarzem, a w czasie przed uroczystością ogłosili, że żyją jako białe małżeństwo. Po raz kolejny "tak" powiedzieli sobie w grudniu 2024 roku. Niecały rok później, w październiku 2025, na świat przyszła kolejna pociecha. Tym większe zdziwienie wywołały wieści o ich rozstaniu, które opublikowali 6 stycznia 2026 roku.
Fani uczestnika "The Voice" nie gryzą się w język
6 stycznia Adam i Anna Stachowiakowie opublikowali wspólne oświadczenie o rozstaniu.
"Po wielu miesiącach rozmów i refleksji podjęliśmy wspólną decyzję o rozstaniu. Nasze drogi się rozchodzą. Droga duchowa nie skleiła relacji, ona obnażyła wszystko, co było nieprzepracowane" - wyjaśnili w oficjalnym komunikacie.
Nieoczekiwany wpis wywołał w sieci prawdziwą burzę. Fani wytknęli im hipokryzję - zauważyli, że jeszcze w święta para chwaliła się w sieci idealnym życiem. Część osób zastanawia się nawet, czy oświadczenie nie służy promocji najnowszej książki Anny, która trafiła właśnie do przedsprzedaży i której tytuł to, o ironio - "Plany na wieczność".
- "A tak mocno ocenialiście innych [...]. Czasem jednak warto ugryźć się w język i nie narzucać innym, jak mają żyć, tylko warto skupić się na sobie"
- "Cóż, to kolejny przykład, że w internecie też nie wszystko złoto, co się świeci"
- "Dawno już nie widziałam takiego festiwalu hipokryzji i grania na uczuciach czytelników. Szczęście lubi ciszę. [...] Nie wszystko jest na sprzedaż, ale o tym przekonamy się pewnie niebawem, gdy będziecie mogli zmonetyzować rozstanie"
- "Powinniście przeprosić! Jeszcze w święta pokazywaliście obrazek wspaniałej rodziny na wieczność"
- "Jeśli to chwyt marketingowy, to współczuję. Jeśli to jednak naprawdę, to współczuję jeszcze bardziej"
- "3 dni temu wstawiła zdjęcie z obrączką, więc coś śmierdzi mi promocją książki"
A to nie koniec, bo para właśnie wydała kolejne oświadczenia.
Adam i Anna Stachowiak wydali mocne oświadczenia
W sieci wrze od plotek. Tymczasem zarówno Anna, jak i Adam Stachowiak wydali nowe oświadczenia, tym razem oddzielne. Przestali też obserwować się w sieci, choć w komunikatach podkreślają, że wciąż darzą się sympatią i szacunkiem.
"Tak, rozstaliśmy się. To dla mnie bardzo trudny czas, dlatego raz jeszcze proszę o uszanowanie naszych granic [...]. Adam jest wspaniałym człowiekiem, cudownym tatą i Artystą przez wielkie A. Jestem wdzięczna za wszystkie lata spędzone u jego boku" - zapewniała Anna.
Żona Stachowiaka dodała, że obecnie "dają sobie czas na odbudowę i podjęcie decyzji, co dalej". W końcu prowadzą wspólny biznes, a ona musi poszukać nowego wydawcy. Adam za to oburzył się, że dostaje propozycje od zainteresowanych nim kobiet.
"Do osób chcących wykorzystać moment - ta sytuacja dotyczy mnie i mojej nadal żony. Piszę to, ponieważ dostaję propozycje matrymonialne. Powołujecie się na moralność, [...], a piszecie z jasnymi intencjami spotkania, rozmowy, 'pocieszenia' czyjegoś męża lub żony" - grzmiał w sieci.
Mężczyzna przyznał, że choć przeżywają trudne chwile, to wciąż łączy ich więź.
"Wciąż łączy nas więź - nie tylko zawodowa czy przyjacielska, lecz także ta wynikająca z [...] małżeństwa. To proces, który przeżywamy we dwoje, w swoim tempie i na własnych zasadach. Proszę o uszanowanie naszych granic, naszej prywatności" - dodał na koniec.
Niektóre osoby rozbawiły te prośby małżonków, by fani uszanowali ich potrzebę prywatności ze względu na dobro ich pociech. W komentarzach nie brakuje uwag, że do niedawna para pokazywała wszystkie szczegóły życia prywatnego - a gdyby naprawdę zależało im na spokoju, nie ogłaszaliby rozstania publicznie.
Zobacz też:
Uczestnik "The Voice of Poland" podzielił się radością. "Nasze serca znów będą pełniejsze"
Kubicka weszła do domu Barona i oto co zastała. Komunikat o nowej miłości szybko zniknął
Kochali się, ale nie umieli ze sobą żyć. Ich tajemnice dopiero teraz wychodzą na jaw








