Po tym, co wyszło na jaw o Gabor, rozpętała się burza. On musiał wszystko tłumaczyć
Tuż po świętach, pod koniec grudnia 2025 roku, portale plotkarskie obiegła wiadomość, że Viki Gabor wyszła za mąż. Szybko okazało się, że był to nie tyle formalny akt, ile tradycyjna ceremonia. O wszystkim poinformował niespodziewanie Bogdan Trojanek.
Ten komunikat wywołał prawdziwą burzę. Na zakochanych spłynęła fala krytyki, której nie zatrzymało nawet usunięcie oświadczenia przez dziadka chłopaka czy zapewnienia piosenkarki, że jest szczęśliwa i że była to jej własna decyzja.
W następnych tygodniach Trojanek, który sam jest wokalistą, wykorzystał okazję i pojawił się we wszystkich śniadaniówkach oraz udzielił wielu wywiadów na intrygujący Polaków temat.
Sporo mówił wtedy o przygotowaniach do wesela, które zgodnie ze zwyczajem będzie trwało pięć dni. Kiedy więc pojawiły się plotki, że wydarzenie już miało miejsce, nie mógł milczeć.
Trojanek wrócił do sprawy Gabor i jej narzeczonego. Tak odpowiedział na powracające pytanie
Ostatnio, po dłuższej przerwie, mężczyzna znowu się uaktywnił. W okresie kolejnych świąt opublikował zdjęcia z najbliższymi. Ale wszyscy wypatrywali zwłaszcza jednej osoby.
"Moja cała rodzina. Wnuki, prawnuki, córki, syn, żona. To jest, kochani, ta miłość i więź rodzinna (...). Dostałem dużo pytań, czy jest Viki. Jak się przyjrzyjcie, to zobaczycie" - napisał 60-latek.
I rzeczywiście, gwiazda zapozowała zarówno do grupowej fotografii przed willą Trojanków, jak i dała się przyłapać u boku ukochanego przy świątecznym stole. Wygląda na to, że relacje między nimi świetnie się układają.
Przy tej okazji powróciły plotki o weselu. Bogdan Trojanek, w obliczu milczenia samych zainteresowanych (od tamtego momentu Gabor jest zdecydowanie bardziej powściągliwa w internecie), postanowił się do nich odnieść.
Trojanek rozwiał wątpliwości ws. wesela Viki Gabor. Oto jaka jest prawda
We wtorek, 8 kwietnia z okazji międzynarodowego dnia swojego narodu Trojanek ponownie pojawił się w "Dzień Dobry TVN". Na antenie opowiadał między innymi o zwyczajach i tradycjach, ale i powszechnej krytyce czy obraźliwym nazewnictwie.
Spotkanie nie mogło się jednak obyć bez poruszenia tematu Viki. Gość programu uciął wszelkie domysły.
"Szanowni Państwo, nie było jeszcze żadnego wesela. Ślub (...) a wesele to dwie różne rzeczy. Muszą się zjechać dwie rodziny - Gaborów i Trojanków" - wyznał.
W rozmowie z Plotkiem dodał z kolei, że z powodu ogromnej krytyki, która spotkała ich rodzinę, nie będą już się dzielić szczegółami z opinią publiczną. Ponoć najgorzej całe zamieszanie znosi wnuk Trojanka.
"Bardzo to przeżyli. Wnuk bardzo to przeżywa do tej pory. To mogę tylko tyle powiedzieć, że bardzo i to bardzo, bardzo" - wyznał gorzko pan Bogdan.
Zobacz też:
To dlatego nagle przycichło ws. wesela Viki Gabor i Trojanka. Ludzie podejrzewali, że tak będzie
Dwa miesiące od ślubu Viki Gabor, a tu takie wieści. Pochwaliła się szczęściem
Viki Gabor niedługo pobyła żoną, a tu takie wieści. Nagle pokazała męża i się wydało








