O ostatniej podróży Anny Jantar krążą w show biznesie legendy. Plotkowano, jakoby planowała po powrocie rozstać się z mężem, że jej serce wyrywało się do innego muzyka, znana jest treść listu, jaki Jarosław Kukulski napisał do żony, wskazująca, że rzeczywiście przeżywali trudności. Jedno jest pewne: wracała do córki.
Ostatnia podróż Anny Jantar
10 dni przed planowanym powrotem Jantar do Warszawy jej jedyna córka obchodziła urodziny. Jantar dostała list od męża, który potem znaleziono w jej bagażu. Jarosław Kukulski wyznawał jej w nim miłość i prosił, by dali swojemu małżeństwu jeszcze jedną szansę.
Treść korespondencji córka piosenkarki, Natalia Kukulska udostępniła po latach autorom książki "Tyle słońca". Piotr Kuźniak, z którym Jantar przyjaźniła się od lat, zapewniał w "Super Expressie", że piosenkarka nigdy nie rozważała poważnie odejścia od męża:
"Ania dbała o tę swoją Natalkę i nie doprowadziłaby do tego, żeby zburzyć to wszystko, co do tej pory zostało zbudowane. Wiele takich wiadomości opiera się o jakieś niesprawdzone plotki".
Natalia Kukulska czekała na mamę
14 marca 1980 okazał się sądnym dniem dla Anny Jantar. To wówczas zginęła w katastrofie lotniczej, o której było głośno jeszcze przez długie lata. Piosenkarka miała wtedy zaledwie 29 lat i była u szczytu kariery.
Czekającej na powrót mamy, Natalii nikt nie powiedział, co się stało. Jak wspomina w najnowszym wywiadzie dla "Vivy", nie wiedziała nawet, dlaczego tata i babcia regularnie zabierają ją na cmentarz:
"Nikt mi wprost nie powiedział (...) Cmentarz, na który chodziliśmy, długo był dla mnie "ogródkiem", którym opiekowaliśmy się niby na prośbę mamy".
Natalia Kukulska sama odkryła prawdę o mamie
Fakty na temat tego, co naprawdę się wydarzyło, dotarły do Kukulskiej dopiero dwa lata później. Jak wspomina, stało się to przypadkiem:
"Sama odkryłam prawdę. Dwa lata po jej śmierci przez przypadek zobaczyłam w telewizji program wspomnieniowy o mamie. (...) Podobno wyszłam bez słowa do swojego pokoju i zamknęłam drzwi. Nikt o tym ze mną nie porozmawiał. Po prostu nie umieli. Więc ja też to przemilczałam".
Jak zapewnia Natalia Kukulska z perspektywy czasu, nie ma żalu do taty ani babci, że nie podjęli się przeprowadzenia z nią takiej rozmowy. Rozumie i docenia to, że ją chronili. Jak wspomina w "Vivie":
"Nigdy świadomie nie przepracowałam straty mamy, ale uważam, że moje dzieciństwo pomimo tej straty było niezwykle barwne, ciepłe - babcia z tatą dali mi mnóstwo miłości - a dzięki muzyce i śpiewaniu było również wyjątkowe (...)".
Zobacz też:
Ledwie obchodziła 50. urodziny, a już takie wieści ws. Kukulskiej. To jeszcze nie koniec
Anna Jantar i ona miały lecieć tym samym lotem. "Dostałam drugą szansę"
Prawda o sporze Ireny Jarockiej i Anny Jantar zaskakuje. Nie było tak, jak ludzie myślą








