Lionel Messi w żałobie. Przerywa milczenie po śmierci ojca
Lionel Messi od samego początku swojej kariery miał przy sobie osobę, która zawsze w niego wierzyła. Był nią jego ojciec, Jorge Messi, który został też jego menadżerem i najbliższym doradcą.
Ojciec argentyńskiego piłkarza zmarł 8 sierpnia po długim pobycie w szpitalu, w wieku 68 lat. Leo Messi wyraził swój smutek w oficjalnym oświadczeniu i wzruszającym liście do ojca, jaki opublikował na Instagramie.
"Tato, wciąż nie mogę uwierzyć, że odszedłeś. Nie dochodzi to do mnie, a raczej nie chcę, żeby doszło. Bardzo trudno mi sobie wyobrazić, że już więcej cię nie zobaczę, że już nie porozmawiamy. [...] Odszedłeś zbyt wcześnie. Mieliśmy jeszcze tak wiele do wspólnego przeżycia" - zaczął piłkarz.
Lionel Messi nie wie, czy będzie mógł dalej grać
Lionel przez cały ostatni Mundial martwił się o stan zdrowia taty. Teraz opowiedział o tym, jak naprawdę czuł się podczas mistrzostw świata. Okazuje się, że to ojciec prosił go, by jeszcze raz wziął udział w Mundialu. Na kilka dni przed rozpoczęciem mistrzostw jego stan się pogorszył, ale piłkarz do samego końca miał nadzieję, że Jorge uda się dotrzeć na finał.
"Doszliśmy do finału, a ciebie nie mogło tam być. Chciałem go wygrać, żeby przywieźć ci puchar i pokazać kolejny. Nie dałem rady" - pisze z pełną szczerością Messi.
Leo miał nadzieję, że ojciec będzie mógł z nim świętować zakończenie kariery - niestety, nie zdążył. Teraz pisze wprost: po odejściu ojca nie wie, czy będzie w stanie dalej grać. Myśli o zakończeniu kariery już teraz.
"Nie wiem, co zrobię bez ciebie, nie wiem, jak mam dalej iść. Ja tylko grałem w piłkę, a teraz mam spore wątpliwości, czy będę to robił jeszcze przez długi czas. Byłeś przy mnie od samego początku, do końca brakowało już tak niewiele. Dlaczego nie wytrzymałeś jeszcze tej odrobiny dłużej, żebyśmy mogli zakończyć to razem?" - rozpacza.
Leo Messi żegna ukochanego ojca. Taki był Jorge Messi
Messi podziękował ojcu za to, jak dbał o całą rodzinę i wspierał go w grze w piłkę już od pierwszych treningów. Jorge nie opuszczał żadnego meczu i razem z synem przeżywał wszystkie jego sukcesy i gorsze chwile na boisku.
"Byłeś tatą, przyjacielem i mentorem. Zawsze byłeś akurat tym, kim trzeba było być w danej chwili i nigdy się nie myliłeś. Pomimo pewnych żali czy sporów, zawsze miałeś rację. W końcu wszystko kończyło się tak, jak mówiłeś" - ogłosił Lionel.
Na koniec piłkarz dodał, że będzie bardzo tęsknił za tatą, ale wie, że Jorge zawsze będzie przy nim. To właśnie ojciec stał się dla niego wzorem tego, jak traktować najbliższych.
Zobacz też:
Zmarł ojciec Leo Messiego. Piłkarz przeżywa trudne chwile
Pierwszy taki występ na mundialu i od razu fala krytyki. "Nie pasowało"
Haaland przyjechał na Mundial i zauroczył ludzi. Sam nie widzi świata poza jedną kobietą








