Erling Haaland stał się światowym fenomenem
Erling Haaland urodził się w 2000 roku w Leeds, ale już po kilku latach jego rodzice - piłkarz Alf-Inge Håland i siedmioboistka Gry Marita Braut - przeprowadzili się do swojej rodzinnej miejscowości w Norwegii. Tym sposobem przyszły ulubieniec kibiców wychował się w Bryne, liczącej zaledwie kilkanaście tysięcy mieszkańców.
Dziś można ze spokojem powiedzieć, że Haaland jest światowym fenomenem. Nie chodzi tylko o jego piłkarskie zdolności na murawie, które są imponujące, ale też o skromny charakter, poczucie humoru i naturalność. Bo wizerunek Norwega nie jest produktem specjalistów od marketingu i zapewne dlatego dostarcza fanom tyle radości.
Jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, który zamieszcza w mediach społecznościowych selfie z bohaterem animacji "Shrek", żartując, że pozuje ze swoim bratem bliźniakiem - takie rzeczy są uwielbiane przez kibiców. Nie mówiąc o wyjątkowych gestach, jak kupno kronik z 1594 roku za 1,3 miliona koron norweskich i przekazanie ich do biblioteki w rodzinnych stronach właśnie po to, by mieszkańcy mieli z nich użytek.
Wszyscy kochają Haalanda, a on sam jest wierny jednej kobiecie
Norwegowie przy okazji trwającego Mundialu powtarzają teraz w wywiadach, że trudno u nich spotkać kogoś, kto nie lubiłby Haalanda - bez względu na to, której drużynie kibicuje. On sam jest zaś od lat skupiony na swojej rodzinie i ukochanej partnerce.
To właśnie w maleńkim klubie sportowym w Bryne rozstrzygnęła się przyszłość Erlinga - tak samo zawodowa, jak i prywatna. To tam zaczął trenować piłkę nożną - i tam poznał Isabel Haugseng Johansen. Ich drogi rozeszły się, ale połączyły na nowo w 2021 roku. To ona napisała do niego na Instagramie.
"Wysłała mi wiadomość. Ale grała w tym samym klubie co ja, w Bryne. Więc to ona mnie sprawdziła" - opowiadał piłkarz z szerokim uśmiechem dla norweskiej telewizji NRK.
Oto co wiadomo o partnerce Erlinga Haalanda
Dziś piłkarz przyznaje, że to właśnie dzięki rodzinie czuje się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Erling Haaland i Isabel Haugseng Johansen są parą od pięciu lat. W grudniu 2024 doczekali się syna - ale to jedyne, co wiadomo o ich pociesze, bo chronią jego prywatność. O samej Isabel wiadomo za to znacznie więcej. Jakiś czas temu zrezygnowała z gry w piłkę na rzecz świata mody.
W rozmowje z MinMote przyznała, że strój pomaga jej przekazywać swoją osobowość i nastrój. Najbardziej inspirują ją Diana, Grace Kelly i Kendall Jenner.
Partnerka Haalanda zdążyła już udzielić wywiadu "Vogue Scandinavia", wziąć udział w swojej pierwszej sesji okładkowej i zostać twarzą jednej z norweskich marek biżuterii - Juvelér Langaard. Na jesień 2026 roku jest już zapowiedziana jej własna kolekcja. Swoją drogą - mąż ją wyprzedził, bo już teraz doczekał się własnej kolekcji gumek do włosów swojej ulubionej firmy, którymi zawsze związuje na boisku słynne blond kosmyki.
Choć spokojnie mogliby stać się kolejną słynną parą w show-biznesie, żadne z nich nie czuje potrzeby pogoni za popularnością. W wywiadach podkreśla, że wciąż uczy się rozdzielać to, czym chciałaby podzielić się ze światem, od tego, co chce zatrzymać tylko dla siebie i ukochanego.
Zobacz też:
Wanda Kwietniewska czekała na ukochanego 30 lat. Dziś mierzy się z gorzką prawdą
Szczęsny ujawnia kulisy rozmów z Mariną. A więc taka jest prawda o jego decyzji
Wciąż nie milkną echa afery wokół Lewandowskich, a teraz takie wieści








