Księżna Kate zaliczyła "wyzwanie Trzech Szczytów"
Księżna Kate jeszcze niedawno potrzebowała czasu, by wrócić do formy po problemach, jakie pojawiły się w 2024 roku. Dlatego kiedy w niedzielny wieczór 28 czerwca ogłosiła na oficjalnym profilu, że udało się jej zrealizować "wyzwanie Trzech Szczytów", ludzie nie posiadali się z radości.
Wyzwanie jest bardzo wymagające: polega na wspięciu się na trzy najwyższe szczyty w Szkocji, Anglii i Walii w ciągu jednej doby. Kate nie ukrywała dumy i radości z tego sukcesu, zwłaszcza że wydarzenie powiązane było z działaniami pomocowymi.
Na końcu wędrówki została czule powitana przez księcia Williama oraz ich pociechy - ale dopiero teraz, przy okazji Wimbledonu, na jaw wyszły nowe kulisy przedsięwzięcia.
Księżna Kate na Wimbledonie uchwycona przy rozmowie
Kate od ponad 10 lat jest twarzą instytucji organizującej Wimbledon, czyli All England Lawn Tennis and Croquet Club. Zawsze pojawia się podczas rozgrywek i wręcza nagrody. Tym razem jednak zaskoczyła fanów tenisa - pojawiła się na meczu na długo przed finałem, bo 2 lipca, i nie usiadła - zgodnie z tradycją - w loży królewskiej, a wśród ludzi, na trybunach.
I tak nie narzekała na towarzystwo - tuż obok niej siedział były półfinalista i komentator BBC Tim Henman i przewodnicząca klubu Debbie Jevans. Razem oglądali mecz Arthura Fery'ego z Otto Virtanenem, a przy okazji rozmawiali na przeróżne tematy. Nieprzypadkowo mieli przymocowane mikrofony - ich wymiana zdań została dzisiaj opublikowana na oficjalnym profilu Wimbledonu w ramach popularnej i lubianej serii "Usłyszane na Wimbledonie".
Księżna Kate o kulisach swojej górskiej wyprawy
Księżna i jej dwoje rozmówców oczywiście większość rozmowy poświęcili na to, co dzieje się na korcie. W pewnym momencie temat zszedł jednak na wyzwanie Trzech Szczytów. Kate potwierdziła, że rzeczywiście udało się jej to w 24 godziny.
"Takie było zresztą wyzwanie, ale myślę, że częścią tej przygody było czerpanie radości z samego procesu. Na przykład z wcześniejszych treningów, ale także z tego, że podczas wędrówki miałam czas na spotkania z ludźmi i cieszenie się podróżą, a nie tylko na szybkie dotarcie na szczyt" - wyznała Kate.
Jak się okazuje, cała wyprawa nie wypadła jednak tak różowo, jak mogłoby się wydawać z oficjalnych relacji tego wydarzenia. W rzeczywistości pogoda całkiem ich zawiodła, co sprawiło, że wszyscy bardzo przemokli. Nie zamierzali się tym jednak przejmować.
"Pogoda była okropna. To znaczy, wszyscy przemokliśmy do suchej nitki, ale wszyscy zachowywali się w bardzo stoicki, brytyjski sposób. Wiesz, jesteś całkiem przemoczony, a wszyscy mówią: »Dalej, damy radę«" - przyznała teraz ze śmiechem.

Zobacz też:
Księżna Kate na Wimbledonie zachwyciła stylizacją. Tym, co zrobiła, zaskoczyła fanów
Księżna Kate niespodziewanie potwierdziła doniesienia. Podjęła się wyzwania
Księżna Kate w weekend nadała specjalny komunikat. William ma powody do radości








