Widowisko FIFA podzieliło widzów
FIFA postanowiła zakończyć mundial z rozmachem. Podczas finałowego spotkania Hiszpanii z Argentyną w New Jersey odbył się pierwszy w historii mistrzostw świata oficjalny halftime show. Za koncepcję wydarzenia odpowiadał Chris Martin z Coldplay, a sam występ trwał około 11 minut.
Widowisko otworzyła Madonna, która wykonała przebój "Music". Na scenie towarzyszyli jej Ronaldo i Ronaldinho. Później przed publicznością zaprezentowali się m.in. BTS, Justin Bieber z akustyczną wersją jednego z utworów oraz Shakira i Burna Boy, którzy zaśpiewali oficjalny hymn turnieju "Dai Dai". W show wzięli również udział Gustavo Dudamel, Muppety, dziecięcy chór PS22 i Coldplay.
Występ podzielił internautów. Niektórzy byli zachwyceni i przekonywali, że FIFA przebiła nawet słynne widowiska organizowane podczas finału ligi NFL.
- "Nie obchodzi mnie, co mówią inni. Ten halftime show był lepszy niż każdy występ podczas Super Bowl" - zachwycał się jeden z widzów.
Widzowie krytykują halftime FIFA
Znacznie częściej pojawiały się jednak głosy rozczarowania. Krytykowano chaotyczną formułę, zbyt dużą liczbę artystów oraz sam pomysł przenoszenia amerykańskich wzorców na piłkarskie stadiony. W komentarzach na YouTube czytamy:
- "To była najgłupsza rzecz, jaka kiedykolwiek wydarzyła się podczas mundialu. Madonna wypadła kiepsko, a Ronaldo i Ronaldinho wyglądali u jej boku bardzo niezręcznie. BTS to tylko grupa chłopaków śpiewających wysokimi głosami. Justina Biebera nawet nie pamiętam, chyba zasnąłem. Do tego Muppety - naprawdę?!" - grzmiał jeden z internautów.
- "Co to właściwie było? Wszystko kompletnie do siebie nie pasowało. Chociaż Ronaldo i Ronaldinho zobaczyłem z przyjemnością" - oceniał kolejny.
Fani Justina Biebera również nie kryli niedosytu. Zamiast efektownej choreografii i tanecznego przeboju wokalista postawił na spokojny, akustyczny występ.
- "Uwielbiam Justina, ale błagam, dlaczego dał nam akustyczny numer? Wiemy, że potrafisz tańczyć. Myślałem, że dziś będziemy imprezować jak w 3012 roku" - żartował jeden z fanów.
Inni nie bawili się już w dyplomację.
- "Najgorszy występ w historii".
- "Szczerze mówiąc, wiedziałem, że z tego wyjdzie bałagan, gdy tylko zobaczyłem, ilu artystów ma wystąpić w tak krótkim czasie".
- "Chaos. Zdecydowanie za dużo występujących".
Zobacz też:
William nie pojawił się na mundialu. W mediach huczy o przyczynie. Został w domu, by wspierać syna
Robert Lewandowski sam podczas finału mistrzostw świata. Te zdjęcia mówią wszystko
Piosenka Shakiry na mundial podzieliła ludzi. Teraz Sierocki mówi wprost. "Trudno wymagać"








