Stefan Friedmann, syn cenionego aktora Mariana Friedmanna pierwsze propozycje aktorskie zaczął dostawać bardzo wcześnie.
Stefan Friedmann z trudem zdał maturę
W wieku 14 lat zagrał w "Godzinach Nadziei", a przed ukończeniem 18. zdążył jeszcze wystąpić w "Warszawskiej syrence", "Kaloszach szczęścia" i "Miejscu na ziemi". Stałą posadę otrzymał w słuchowisku radiowym "Matysiakowie", w którym wcielał się z Gienka.
Nawał pracy nie sprzyjał częstej bytności w szkole, więc Friedmann został wyrzucony z warszawskiego licem im. Tadeusza Rejtana.
Maturę zdał cudem i to za drugim podejściem, czego do tej pory się wstydzi. Jak wyznał po latach w wywiadzie dla GW:
"Sprawiłem tym przykrość rodzicom i dziewczynie".
Stefan i Krystyna Friedmannowie: historia miłości
Dziewczyną Friedmana była wtedy Krystyna, studiująca anglistykę. W jednym z wywiadów aktor wspominał ich pierwszą rozmowę. Popisał się wtedy elokwencją i zagadnął swoją wybrankę:
"No i co, Wiśniewska?".
Ona odpowiedziała: "No i nic, Friedmann" i tak zostali parą. Krótko po tym zakochani stanęli w obliczu trudnej decyzji. Ukochana aktora otrzymała propozycję, która w trudnych warunkach tamtych lat była absolutnie wyjątkowa: stypendium w Cambridge.
Stefan Friedmann: połaszczył się na mięso spod lady
Zdecydowała się z niej skorzystać, jednak przed wyjazdem ustaliła ze Stefanem, że w razie czego nie będą sobie wzajemnie stawać na drodze. W praktyce oznaczało to wolną rękę, jeśli chodzi o związki. Friedman wziął sobie jej zgodę do serca i zawarł dżentelmeńską umowę z Marysią na czas określony. Jak wspominał w GW:
"Marysia zawsze czuła, że jak Krystyna wróci, to się pożegnamy. I tak się stało, ale proszę sobie wyobrazić, Krystyna i Marysia się od tamtej pory przyjaźnią".
Dodatkową zaletą znajomości z Marysią były korzyści płynące z prestiżowej pracy jej taty. Niedoszły teść Friedmana zajmował kierownicze stanowisko w Supersamie, co oznaczało dostęp do mięsa spod lady, które Marysia umiała przekształcać w wybitne schabowe.
W rezultacie Krystyna i Stefan od tamtej pory są szczęśliwym małżeństwem, a Maria, specjalistka od kotletów, nadal jest ich bliską przyjaciółką.
Friedmanowie mieszkają w domu z ogrodem pod Warszawą, otoczeni ukochanymi zwierzętami, jednak od czasu do czasu lubią zmienić otoczenie. Ostatnio byli widziani w Sopocie. Spacerowali po Monciaku trzymając się za ręce, a potem ogrzewali się w promieniach słońca na ławce przy plaży.
Zobacz też:
Stefan Friedmann wstydził się przeszłości. Sprawił przykrość bliskim
Stefan Friedmann nie był orłem w szkole. Do tej pory się tego wstydzi
Szelągowska zbliżyła się do syna znanego aktora. "Zwariowałam ze szczęścia!"








