Sandra Kubicka i Alek Baron zdecydowali się na rozwód
Związek Sandry Kubickiej i Aleksander Milwiw-Barona niemal od samego początku wzbudza ogromne emocje.
Chociaż nikt nie sądził, że artysta znany z licznych romansów zdecyduje się ustatkować, w pewnym momencie stanął z modelką na ślubnym kobiercu, a z czasem został także dumnym ojcem.
Niestety, potem media obiegła wiadomość o poważnym kryzysie, który zakończył się złożeniem przez modelkę papierów rozwodowych.
Ostatecznie muzyk Afromental i matka jego jedynego dziecka postanowili dać sobie jeszcze jedną szansę.
Niedawno miało się jednak okazać, że małżeństwo celebrytów nie przetrwało próby czasu i tym razem byli zakochani spotkają się w sądzie.
Ruszyła pierwsza rozprawa rozwodowa Sandry Kubickiej i Alka Barona
Po długim czasie oczekiwania została wyznaczona data pierwszej rozprawy. Celebryci pojawili się w gmachu sądu, gdzie doszło do zaskakujących scen.
Jak relacjonowali reporterzy Pudelka, Alek Baron na miejsce przybył w towarzystwie ochrony, co 31-latce zdecydowanie nie przypadło do gustu.
Gdy muzyk zobaczył swoją była partnerkę, nie szczędził kilku gorzkich słów w jej kierunku.
"Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!" - miał powiedzieć, jak wynika z relacji serwisu.
Niestety, wszystko wskazuje na to, że zwaśnieni rodzice małego Leonarda będą musieli stawić się na kolejnej rozprawie, ponieważ podczas pierwszego spotkania stronom nie udało się dojść do porozumienia.
O szczegółach poinformowała prawniczka gwiazdora Afromental.
"Jesteśmy w trakcie (...). Dążymy do porozumienia, ugodowego zakończenia tego procesu i mamy nadzieję, że to tak się zakończy" - zdradziła w rozmowie z "Faktem" mecenas Anna Grabowska.
Jak na razie nie ujawniono jednak terminu kolejnej rozprawy. Nie wiadomo też, co jest przedmiotem sporu, w wyniku którego nie udało się przypieczętować rozwodu.
Zobacz też:
Ochroniarze i krzyki w sądzie. Sceny podczas rozwodu Kubickiej i Barona
Kubicka nagle weszła do domu Barona i oto co zastała. Komunikat szybko zniknął
Ledwo Kubicka wróciła z Dubaju i się zaczęło. Baron nie miał spokoju zbyt długo








