Ponieważ dla Andrzeja Rosiewicza zawsze najważniejsza była kariera, nie chciał się rozpraszać układaniem sobie życia prywatnego.
Artysta, któremu ogólnopolską sławę zapewniła nagrana w 1974 roku piosenka "Czterdzieści lat minęło…" wykorzystana w czołówce kultowego serialu "Czterdziestolatek", był jednym z najpopularniejszych artystów estradowych w Polsce.
Andrzej Rosiewicz przez pół wieku mieszkał z mamą
Nie miał wtedy głowy do rozpoczynania samodzielnego życia. Jak wyznał w udzielonym z okazji 80. urodzin wywiadzie dla "Rewii", w wieku 50 lat wciąż mieszkał w tym samym pokoju, w którym spędził dzieciństwo:
"Miałem 50 lat, a wciąż mieszkałem z mamą. Uświadomiłem sobie w końcu, że scena jest strasznie zaborcza, kradnie czas i uczucia".
Przełom nastąpił w 1994 roku, gdy podczas wyborów Miss Rzeszowszczyzny poznał młodszą o 23 lata Iwonę, absolwentkę ekonomii z Krakowa. Kilka zdawkowych słów wystarczyło, by Rosiewicz zrozumiał, że spotkał miłość swojego życia. Dla niej postanowił wszystko zmienić. Jak wyjaśnił z perspektywy czasu w "Dobrym Tygodniu":
"Jeśli poznaje się najcudowniejszą kobietę na świecie w połowie życia, to się tę miłość szanuje po stokroć. Cudowna jest pewność, że ta druga osoba jest na całe życie. Dostałem od losu nagrodę".
Andrzej Rosiewicz wziął ślub w wieku 53 lat
3 lata później wzięli ślub. Pan młody miał wtedy 53 lata. Rok później na świat przyszedł syn Jędrzej, a potem bliźnięta Irena i Adam. Mało kto wie, że matką chrzestną jednego z synów Rosiewiczów była… Violetta Villas. Jak wspominał muzyk w "Fakcie":
"Violetta rozmawiała z moją teściową, która pochwaliła się, że ma wnuczki. Powiedziała, że wybiera Adasia. Przyjechała do nas i została matką chrzestną".
Wszystkie pociechy Rosiewiczów odziedziczyły po tacie talent muzyczny. Jak wyznał artysta w wywiadzie:
"Najstarszy, Jędrzej gra na fortepianie, Adam na wiolonczeli, a Ircia na flecie poprzecznym. Muzykę mają we krwi. Chciałbym jeszcze dodatkowo nauczyć ich stepowania, robienia show i wystąpić z nimi na scenie".
Iwona i Andrzej Rosiewiczowie wiodą spokojne życie
Iwona i Andrzej Rosiewiczowie mieszkają z dziewięcioma kotami w domu na obrzeżach Warszawy. Jak zapewnia artysta, cytowany przez "Dobry Tydzień", o takim życiu zawsze marzył:
"Zależało nam na uczuciu i stabilizacji".
Zobacz też:
Żona Andrzeja Rosiewicza jest od niego młodsza o 25 lat. Gdy brali ślub artysta był już po 50.
Nowe doniesienia z domu Rosiewicza i jego sporo młodszej żony. Jest tak, jak ludzie myśleli
Najstarszy syn Andrzeja Rosiewicza robi karierę. Mało kto wie, czym się zajmuje








