Kilka miesięcy temu Ewa Kasprzyk potwierdziła, że zakończyła swój sześcioletni związek z Robertem Kozerskim. Zakochali się w sobie krótko po rozwodzie aktorki. Kozerski jest z zawodu brokerem morskim, a szczególne miejsce w jego sercu zajmuje Afryka.
Ewa Kasprzyk myślała o ślubie
Nowy partner zadbał o to, by Kasprzyk także zachwyciła się tym kontynentem. Od tamtej pory zakochani dzielili życie między Polskę i Afrykę, a aktorka poważnie rozważała przeprowadzkę na stałe w okolice Parku Krugera, gdzie Kozerski zaczął budować dom.
Wszystkie marzenia prysły, gdy Kasprzyk i Kozerski uznali, że jednak im ze sobą nie po drodze. Aktorka wróciła do Polski i rzuciła się w wir pracy. Jak dała do zrozumienia niedawno w podcaście "Lustra", sama nie wie, w co ręce włożyć, a co dopiero myśleć o nowej miłości:
"Wstaję o godz. 5 rano, czy chcę czy nie chcę, mam transport na plan, spędzam dwie godziny w make-upie, żeby uwiarygodnić postać, którą będę grała i później mam zdjęcia do godziny 12 wieczorem, z przerwą. Czasami w upale, czasami w deszczu, czasami w jakichś niekomfortowych warunkach".
Ewa Kasprzyk: tak zbywa osobiste pytania
Od czasu rozstania Kasprzyk nie może się opędzić od pytań o życie uczuciowe. Ostatnio, podczas wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN" postanowiła sprowadzić je do żartu.
Jak wyznała Damianowi Michałowskiemu, miłością jej życia jest, póki co, maleńka suczka rasy papillon, nazwana na cześć kolumbijskiej gwiazdy:
"Jestem zakochana bez przerwy, bezustannie, permanentnie w Shakirze. To jest miłość bezwarunkowa. Każdy kto mnie zna, to mówi: "Jak jest Kasprzyk, to jest Shakira". Jak jest wyjazd i są jakieś problemy z zabraniem Shakiry, to wtedy nie jadę. A czy ja byłabym gotowa na nową miłość? Damian, widzisz, że ja nie przychodzę tutaj dla twojej koleżanki, tylko dla ciebie".
Ewa Kasprzyk odpiera plotki
W tej sytuacji Michałowski postanowił podejść do tematu okrężną drogą i zagadnął o ewentualne szanse na zmianę nazwiska przez aktorkę.
Kasprzyk także to zbyła żartem:
"Kurczę, ja już mam podwójne, to musiałabym mieć potrójne".
Zobacz też:
Ledwo Kasprzyk odeszła z "Tańca z gwiazdami", a tu takie słowa Żudziewicz. "Ja się cieszę"
Ewa Kasprzyk nie gryzła się w język. "I teraz się zastanawiam, czy jestem nierobem"








