Mandaryna, otwiera się w nowym oknie nigdy nie ukrywała, że burzliwy związek z Michałem Wiśniewskim, otwiera się w nowym oknie obfitował też w piękne chwile. Jednak ostatecznie rozstali się w gniewie, co na długo położyło się cieniem na ich relacjach.
Marta i Michał Wiśniewscy: pogodzili się dla dzieci
Nie chodziło tylko o dom w Magdalence, który, jak wspominał w wywiadach lider Ich Troje, otwiera się w nowym oknie, był prezentem dla Marty, lecz także sprawy związane z płaceniem na ich pociechy.
Po rozwodzie, który został orzeczony w kwietniu 2006 roku, relacje Wiśniewskich były przez długi czas napięte, jednak odkąd muzyk uporządkował swoje życie, była żona spojrzała na niego łaskawszym okiem. Jak wyznała 3 lata temu w rozmowie z Pomponikiem, pogodzili się z Michałem, głównie na wniosek syna i córki.
Marta i Michał Wiśniewscy chcą zacząć jeszcze raz
Z czasem zaczęli się bardziej zbliżać do siebie, aż w końcu zrozumieli, przy czym wydaje się, że Michał trochę wcześniej niż Marta, że jednak są dla siebie stworzeni.
Kiedy postanowili od początku budować wspólne życie, wiele osób zastanawiało się, jak to wyjdzie w praktyce. Za czasów małżeństwa Wiśniewskich, muzyk nie sprawiał wrażenia zainteresowanego kimkolwiek poza sobą, co dość wyraźnie widać było w reality show "Jestem jaki jestem".
Jednak, jak ujawniła właśnie Marta w prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan, otwiera się w nowym oknie podcaście "Z bliska", Michał bardzo się zmienił. Ze skupionego na sobie egocentryka stał się troskliwym, wspierającym partnerem, doskonale zorientowanym w wyzwaniach codzienności:
"Szczególnie teraz, kiedy w moim życiu dzieje się bardzo dużo, jego zresztą też. Po prostu on gdzieś tam potrafi to zsynchronizować i zabrać ze mnie takie zwyczajne rzeczy, o których wiem, że jeśli on odpisze, przeczyta, zadzwoni, dogada, to będzie zrobione. Tak, to jest bardzo, bardzo przyjemne".
Wiśniewcy planują wspólne zamieszkanie
Aktualnie większość czasu zajmują Marcie treningi do "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie , które, biorąc pod uwagę, jak świetnie jej idzie na parkiecie, potrwają pewnie jeszcze kilka tygodni.
Jak wyznała Małgorzacie Rozenek-Majdan, przy napiętych grafikach, starają się z Michałem maksymalnie wykorzystywać każdą wspólną chwilę:
"My jeszcze ze sobą nie mieszkamy (...). Zamierzamy ze sobą zamieszkać, może to będzie październik. Na razie trochę się tak łapiemy, ale to nie ma znaczenia, bo on i tak jest obok. W sumie ta kawa nie ma znaczenia, kto ją zrobi, ważne, żeby ją razem wypić, znaleźć na to jakąś przestrzeń i my tak trochę się sobie wydzieramy i trochę się wpisujemy w ten kalendarz. Na razie to wygląda tak, najważniejsze, że nikt do nikogo nie ma pretensji. Cieszę się z tych małych chwil, które możemy spędzać wspólnie, a zostawiamy pretensje o te chwile, których nie możemy spędzać wspólnie. I to jest dla mnie miłe, bo mnie uspokaja. Nie muszę się tłumaczyć, nie muszę rezygnować".
Zobacz też:
Mandaryna miała dość. Tak zareagowała na przytyk Rozenek, otwiera się w nowym oknie








