Kiedy Leon Myszkowski pokazał się na ściance z nową miłością, Ksenią Ngo, z wykształcenia kosmetolożką, rozwijającą obecnie własny biznes, pojawiły się pogłoski, jakoby dzieliła ich 11-letnia różnica wieku.
Justyna Steczkowska polubiła przyszłą synową
Wtedy mama Leona, Justyna Steczkowska osobiście rozwiała wątpliwości. Jak zapewniła w rozmowie z Pomponikiem:
"Pomiędzy nimi jest zaledwie 3 lata różnicy. No jak jedenaście? To jest młoda, śliczna dziewczyna!"
Z kole z obliczeń Leona wynika, że nie 3, tylko 4:
"Jak się poznawaliśmy, to ona miała 23 lata, a ja 19, dla niej mogło to zabrzmieć już średnio. Nie wyglądałem za bardzo na swój wiek. Cztery lata różnicy są między nami, a nie 11 jak to niektórzy opisali. Co do naszego spotkania, to ja ściemniłem, potem się przyznałem, na trzecim spotkaniu musiałem już wyprostować sytuację".
Leon Myszkowski zwlekał z oświadczynami
Związek Leona i Kseni okazał się szczęśliwy i stabilny. Już po roku wspólnego życia Myszkowski ujawnił, że ze strony rodziców pojawiły się już naciski w kwestii kolejnego etapu. Jak wyznał w rozmowie z Jastrząb Post:
"To na pewno jest temat. Często się w domu śmiejemy, kiedy wnuki, kiedy wnuki. Ja to traktuję jako żart".
Chociaż relacja z Ksenią wydawała się rozwijać w dobrym kierunku, Leon wciąż miał opory przed zadaniem kluczowego pytania. Zebrał się na odwagę dopiero w grudniu ubiegłego roku, podczas wspólnych wakacji na Malediwach. Jak wspominał w rozmowie z Plejadą:
"Wszystko poszło zgodnie z planem. Lepiej, niż sobie zakładałem, ale było dość dużo stresu też dlatego, że nie ukrywam, wybierając kierunek, nie za bardzo sprawdziłem, czy jest pora deszczowa, czy sucha. Tam na szczęście nie było dużo deszczu, ale podczas rozmowy z naszą panią opiekun w hotelu okazało się, że musimy czekać na dobrą pogodę, żeby był ładny zachód słońca. Udało się - to była niedziela, cały dzień zero chmur".
Leon Myszkowski: jeszcze nie pora na ślub
Jednak, jak ujawnił właśnie Myszkowski w rozmowie z Telemagazynem, plany ślubne muszą poczekać aż skończy się sezon koncertowy:
"Dla nas to jest bardziej sezon roboczy, po prostu jeżdżę i gram".
Jednak z wcześniejszego wywiadu dla Plejady wynika, że narzeczeni mają już ogólną koncepcję uroczystości. Jak wyznał Leon:
"Stawiamy na opcję bardziej kameralną, maksymalnie do 100 osób. Miałem okazję być na kilku ślubach i widząc hordę 400 osób... Trochę dziwnie bym się czuł. Ślub to jest dzień dwóch osób i my nie powinniśmy tam być, żeby dookoła wszystko ogarniać, bo wtedy to wydaje mi się trochę bez sensu".
Zobacz też:
Leon Myszkowski stał za kulisami współpracy mamy ze Skolimem. Tak ją ocenia
Synowa Justyny Steczkowskiej wprost mówi o ich relacji. Ma jasne zdanie o znanej teściowej
Syn Justyny Steczkowskiej oznajmił u boku narzeczonej. "Wreszcie możemy to ogłosić"








