Mija 6 lat, odkąd Katarzyna Bonda poznała swojego obecnego narzeczonego. Ponieważ początek ich znajomości przypadł na czas, gdy wszystko było pozamykane, godzinami spacerowali po Warszawie, rozmawiając o wszystkim.
Jak dała do zrozumienia pisarka w rozmowie ze Światem Gwiazd, długie pogawędki sprawiły, że dobrze się poznali.
Katarzyna Bonda jest od dwóch lat zaręczona
Kiedy w pod koniec sierpnia 2022 roku Bonda przyszła do "Dzień Dobry TVN", ujawniła, że jej związek z Łukaszem trwa już od półtora roku. W styczniu 2024 roku na Instagramie pisarki pojawiło się jej zdjęcie z partnerem oraz okazałym pierścionkiem na palcu, opatrzone komentarzem:
"Powiedziałam 'TAK'"
Od tamtej pory niewiele się zmieniło, oprócz fryzury pisarki. Jak wyznała Bonda w rozmowie z Kozaczkiem, sama nie wie, jak do tego doszło, że poszła podciąć końcówki swoich długich blond włosów, a wyszła z ciemnymi i grzywką.
Katarzyna Bonda wciąż przekłada ślub
Być może pisarka liczy na to, że ślub odbędzie się równie spontanicznie, bo póki co, od dwóch lat zapowiada w wywiadach, że lada chwila się weźmie się za planowanie, ale ciągle coś…
Najpierw mówiła, że chce domknąć kwestię studiów córki. Teraz, jak wyznała w wywiadzie dla Kozaczka, na przeszkodzie stanęły książki: jedna "w zapisie" i dwie zaplanowane. Jak ujawniła Bonda, po prostu muszą powstać:
"Na razie mam jeszcze dwie książki zaplanowane i muszę je napisać, bo wykończę się, jak ich nie napiszę. Jak tego nie zrobić, to te emocje znikają, rozpływają się w powietrzu. Łukasz to rozumie, jest kochany, ale przyjdzie taki moment, że odetniesz mi internet…"
Narzeczony Bondy nie może doczekać się ślubu
Doszło do tego, że narzeczony pisarki, który sprawia wrażenie człowieka o anielskiej cierpliwości, zaczyna rozmyślać o radykalnych rozwiązaniach:
"Może będę musiał jej odciąć internet, prąd wyłączyć, nie wiem… Znajdę jakiś sposób, poodcinam, zamknę gabinet na klucz i gdzieś pojedziemy. Na Sycylię na przykład. Wstępne plany są, ale nie będziemy ujawniać, bo myślę, to nie będzie medianę, tylko wręcz przeciwnie. Po prostu nasze, osobiste".
Bonda dała do zrozumienia, że jeśli chodzi o lokalizację, to udało się dojść do porozumienia i rzeczywiście stanęło na włoskiej wyspie. Partner pisarki nie traci nadziei, że po ślubie wreszcie zamieszkają razem. Bonda w tej kwestii poprzestaje na ogólnikach:
"Łukasz jest zorganizowany, więc jestem w bezpiecznych rękach".
Czyli jeszcze parę miesięcy, co najwyżej lat… Na pewno szybko zleci.
Zobacz też:
Autorka bestselerów nie zatańczy w "Tańcu z gwiazdami". Podała powód
Katarzyna Bonda ma wątpliwości ws. ślubu. To dlatego wciąż go przekłada
Bonda dzieli się swoim szczęściem. Przygotowania do ważnego dnia już ruszyły








