Agnieszka Kaczorowska ogłasza koniec 7-letniego etapu
Agnieszka Kaczorowska w programie "Taniec z gwiazdami" wraz z Marcinem Rogacewiczem występowała w parze numer siedem, a później z nowym ukochanym stworzyła spektakl "7". A teraz, we wtorkowe popołudnie 7 lipca, ogłosiła koniec pewnego etapu w życiu.
"7.07. zamykam rozdział ostatnich 7 lat życia. Czuję dziś ogromne wzruszenie. Przetrwałam ten maraton. Jestem dumna, że byłam i jestem dzielna, odważna i silna. Dziś dziękuję wszystkim, którzy byli obok mnie i wspierali w każdej chwili. Nie będę ich tu wymieniać - oni wiedzą. Bez was nie dałabym rady lub trwałoby to dużo, dużo dłużej" - zaczęła tancerka.
Mimo to tak niejasnych słów wiadomo już, co się stało. Siedem lat temu, na początku lipca 2019 roku, Kaczorowska i Maciej Pela kupili wspólny dom. Kiedy fani zorientowali się, o co chodzi, nie zareagowali najlepiej.
Dom Agnieszki Kaczorowskiej i Macieja Peli sprzedany
Kaczorowska poślubiła Macieja Pelę także siódmego dnia miesiąca - we wrześniu 2018 roku - ale tej daty już raczej nie świętuje, biorąc pod uwagę, że w listopadzie 2025 para się rozwiodła. Do tej pory łączyła ich jeszcze jedna rzecz - dom w warszawskiej dzielnicy Wawer, którego kupno ogłosili na początku lipca 2019 roku.
"To będzie dom, w którym stworzymy ciepłe miejsce dla całej rodziny" - mówiła wówczas tancerka w rozmowie z "Fleszem".
Pela wyprowadził się z nieruchomości na początku maja, a już kilka tygodni później serialowa Bożenka ogłosiła, że budynek jest na sprzedaż. Według informacji zamieszczonych w ogłoszeniu, w ofercie znalazł się nowoczesny bliźniak o powierzchni ponad 170 metrów kwadratowych.
Cztery pokoje, ogród i nowoczesne rozwiązania technologiczne wewnątrz musiały skusić kupujących mimo ceny 2,5 mln zł, skoro już 7 lipca Agnieszka pokazała zdjęcie z dokumentami sprzedaży lokum. Teraz okazuje się, że nie wszyscy fani podzielają jej entuzjazm.
Kaczorowska i Pela oddychają z ulgą. Co na to fani?
Pela po wyprowadzce do nowego mieszkania odetchnął z ulgą - i to dosłownie. "Znalazłem nowe miejsce do życia, gdzie mogę odetchnąć" - napisał na Instagramie. Kaczorowska swoje emocje ujęła nieco bardziej dosadnie.
"A wam, drodzy obserwatorzy, napiszę to, co powtarzałam sobie przez ostatnie 2 lata: to minie. Wszystko, prędzej czy później, minie. Korzystajcie, jeśli potrzebujecie. Uff. Mogę znów lekko żyć" - dodała dziś w swoim wpisie.
Fakt, że w ten sposób podsumowała ostatnie 7 lat mieszkania w miejscu, które dzieliła z byłym mężem oraz ich pociechami, nie spodobał się fanom. Niektórzy pozwolili sobie na krytykę, na którą Agnieszka zareagowała dość emocjonalnie.
Słowa fanki, która ironicznie stwierdziła: "Domek sprzedany i można zapomnieć 7 lat życia", doczekały się takiej odpowiedzi tancerki:
- "Jeśli pani cokolwiek z życia zapomina, to pani decyzja. Ja nie zapominam, ja odrobiłam swoje życiowe lekcje, wyciągam wnioski, czuję wdzięczność za wszystko co piękne i wszystko co bardzo trudne. Zamykam ten rozdział. Kropka" - wyjaśniła.
Inna osoba zauważyła, że "kiedyś były publiczne wyznania o wielkiej miłości, a dziś radość i wdzięczność z zamknięcia rozdziału, który był przecież nie tylko związkiem, ale też wspólnym domem, miejscem, w którym rodziła się rodzina. Gdybym była na miejscu byłego partnera, po ludzku zrobiłoby mi się przykro".
I tym razem Agnieszka postanowiła zaznaczyć, jak bardzo za wszystko jest wdzięczna.
- "Dlatego od dwóch lat ja nie mówię nic. Dziś zamykam pewien rozdział z wdzięcznością, dziękując sobie i tym, którzy mnie bardzo wspierali w różnych trudnych sprawach. [...] I te 7 lat, o których jest ten post, nie jest o historii dwojga ludzi. Te 7 lat to moje 7 lat. Historię dwojga ludzi zamknęłam już dawno" - wytłumaczyła.
A co wy sądzicie o takim wpisie?

Zobacz też:
Kaczorowska i Rogacewicz potwierdzili ponure doniesienia. Zanosiło się od dawna
Zamieszanie w domu Kaczorowskiej i Rogacewicza. Wymarzone gniazdko okazało się wyzwaniem
Była punkt 22.00, kiedy Agnieszka Kaczorowska przekazała wieści z domu








