Reklama

Reklama

Reklama

Jocelyn i Alec Wildenstein: długi rozwód i ugoda włożona w operacje plastyczne...

Jocelyn Wildenstein (81 l.) jest znana jako entuzjastka operacji plastycznych. Przygodę z chirurgicznym poprawianiem twarzy zaczęła jeszcze w latach 70 ubiegłego wieku. Na kosztowne zabiegi wydała majątek – chciała upodobnić się do dzikiego kota. Zasłynęła też jako rozwódka, której wypłacono jedną z najwyższych kwot w historii.

Jocelyn Wildenstein urodziła się w 1940 r. w szwajcarskiej Lozannie jako dziecko niezbyt zamożnych rodziców. Fascynowała ją Afryka, dlatego będąc młodą dziewczyną, dużo podróżowała po tym kontynencie. W roku 1978 r. wyszła za francuskiego marchanda - miliardera. Para doczekała się dwójki dzieci.

Alec M. Wildenstein fortunę zawdzięczał swoim przodkom, ale pomnażał ją jako biznesmen, handlarz sztuką i hodowca koni wyścigowych. 

Jocelyn i Alec Wildenstein - początki związku i ślub

Alec Wildenstein związał się z piękną Jocelyn wbrew woli swego bogatego ojca. W "Vanity Fair" z dnia 8 marca 1998 r. przytoczono jego wypowiedź. Myślą podzielił się z przyjaciółmi podczas safari w Kenii. Młodzi podczas polowania na dzikie koty wpadli sobie w oko. 

Reklama

Po ślubie Państwo Wildensteinowie zamieszkali w przepięknej, nowojorskiej kamienicy. Pierwszą operację plastyczną przeszli razem. Alec usunął chirurgicznie jedynie worki pod oczami, a Jocelyn popadła w obsesję udoskonalania twarzy. Liczne zabiegi miały upodobnić ją do tygrysa, ponieważ chciała przypodobać się mężowi.

Związek zakończony długim i głośnym rozwodem

W 1999 r. Jocelyn wniosła o rozwód - po przyłapaniu męża we własnej sypialni na romansie z 19-letnią rosyjską modelką. Doszło do sprzeczki, w której Alec groził swojej żonie bronią, za co trafił na jedną noc do aresztu. Ograniczył jej wtedy mocno wydatki. 

Proces był długi - para zaciekle walczyła o podział majątku. Kobieta twierdziła, że była źle traktowana przez całą rodzinę i personel Wildensteinów. Alec oskarżał ją z kolei o chorobliwą skłonność do poprawiania twarzy. 

Jocelyn w mediach była porównywana do kosmity. Nazywano ją też "kobietą-kotem". Mimo to otrzymała rekordową ugodę w wysokości 2,5 mld dol. Ponadto przez 13 lat po rozwodzie miała otrzymywać 100 mln dol. rocznie, chociaż sędzia zastrzegł, że środki te nie mogą być wykorzystane na dalsze operacje plastyczne.

Życie Wildensteinów po rozstaniu

Alec nawet po rozwodzie finansował płatności Jocelyn - aż do swojej śmierci w 2008 r. Znienawidził byłą żonę. Zgodnie z jego wolą podczas pogrzebu nie została poczęstowana ciastem.

"Kobieta-kot" uzyskaną po rozwodzie fortunę przeznaczyła podobno na ponad 150 operacji! Roztrwoniła wszystkie pieniądze, wydając je na zabiegi oraz ekstrawaganckie życie w luksusie. Pomógł jej w tym młodszy o 27 lat projektant - Lloyd Klein, z którym związała się po rozstaniu z mężem. Relacja okazała się toksyczna, wypełniona awanturami i przemocą.

Dziś Jocelyn Wildenstein żyje za około 900 dol. miesięcznie i stroni od medialnych skandali. Od wielu lat zaprzecza też doniesieniom o poddaniu się operacjom plastycznym, co postrzegane jest jako niepoczytalność. 

Jak sama mówi, swój oryginalny wygląd zawdzięcza szwajcarskimi genom. Może właśnie majątek sprawił, że Jocelyn pogubiła się i zatraciła samokrytykę? 

Zobacz też:

Johnny Depp i Amber Heard: psychiatra miał obciążyć aktora, a sam został wyśmiany przez internautów

Zrelaksowana księżna Charlene z córką na pokazie mody. Wyraźnie odżyła

W sprawie Tomasza Lisa padło niewygodne pytanie. Były pracodawca nie zaprzecza

Wspólne manewry sił powietrznych Japonii i USA nad Morzem Japońskim


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Alec Wildenstein | Jocelyn Wildenstein

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy