Jan Frycz odszedł w wieku 72 lat
Jan Frycz, czyli jeden z najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia, odszedł w wieku 72 lat - przekazali przedstawiciele Teatru Narodowego w Warszawie, z którym artysta związany był od dwóch dekach.
"Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu - nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień" - przekazano w mediach społecznościowych.

Jan Frycz długo nie mógł mówić o szczęściu w miłości
Jan Frycz swoją przygodę z aktorstwem zaczynał od teatru, z czasem coraz częściej zaczął pojawiać się także na dużym i małym ekranie. Stworzył wiele niezapomnianych kreacji w takich przebojowych produkcjach jak "Wielki Szu", "Egoiści", czy "Ślepnąc od świateł".
Trzykrotnie otrzymywał statuetkę Orła za swoje role drugoplanowe, w tym za głośne "Pręgi" z 2004 roku.
Jan Frycz mógł pochwalić się wieloma osiągnięciami w życiu zawodowym, jednak w sprawach prywatnych nie zawsze wszystko układało się po jego myśli, a kolejne zawiązki nie potrafiły przetrwać próby czasu.
Pierwszą wielką miłością Frycza była Grażyna Laszczyk. Para poznała się jeszcze na studiach i pomiędzy dwójką szybko zaiskrzyło.
Pomimo tego, że oboje ledwo co skończyli dwadzieścia lat, postanowili się pobrać. Chwilę potem doczekali się córki. Niestety założenie rodziny w tak młodym wieku okazało się dla pary zbyt dużym wyzwaniem.
Jan Frycz trzykrotnie stawał na ślubnym kobiercu
W końcu doszło do rozstania. Aktor skupił się na karierze, a jego była wybranka na opiece nad pociechą. Grażyna Laszczyk nie zrezygnowała jednak z gry na scenie, z czasem wróciła do pracy w teatrze i do dziś pozostaje aktywna zawodowo.
Jan Frycz ponownie stanął na ślubnym kobiercu i z żoną Agatą doczekał się piątki dzieci. Niestety drugie małżeństwo aktora po kilkunastu latach także zakończyło się rozwodem. Sam nie ukrywał, że uważał to za osobistą porażkę.
"Trudno powiedzieć, czemu tak się stało. Dziś myślę o tym już spokojnie. W obu przypadkach rozwód był bez orzekania o winie, jednak zawsze to życiowa porażka" - mówił w rozmowie z "Twoim Stylem".
To nie przeszkodziło mu spróbować po raz trzeci. Związek z kolejną żoną okazał się jednak udany. Aktor w końcu odnalazł upragnioną drugą połówkę.
"Jestem szczęśliwy, że mam pracę, wspaniałą żonę, która jest moją przyjaciółką, że jestem dziadkiem" - dodał.
"Cieszę się, że po kilku nieudanych próbach udało mi się dopłynąć do portu" - podsumował w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Jan Frycz nie żyje. Jeden z najwybitniejszych polskich aktorów miał 72 lata
Jan Frycz ma wyraźną opinię o wczesnych ślubach. Sam się o tym przekonał
Niewielu wie, czym zajmuje się najstarsza córka Jana Frycza








