Bożena Dykiel należała do osób twardo stąpających po ziemi. Często dawała do zrozumienia, że większość życiowych problemów ludzie tworzą sobie sami i wydawała się czasem zniecierpliwiona, że tego nie zauważają.
Bożena Dykiel słynęła ze stanowczych opinii
Za bezkompromisowe opinie bywała czasem krytykowana, jednak Bożena Dykiel twardo obstawała, że życie generalnie jest proste, tylko ludzie niepotrzebnie je komplikują.
Prywatnie była wierna jednemu mężczyźnie. Swojego męża, aktora i kierownika produkcji, Ryszarda Kirejczaka nazywała czule "panem Rysiem" i nie ukrywała, że był miłością jej życia. Poznali się blisko pół wieku temu w Japonii. Jak wspominała aktorka w rozmowie z tygodnikiem "Świat i Ludzie":
"To było w czasie pracy nad filmem "Ognie są jeszcze żywe". Zagrałam jedną z głównych ról, a pan Rysiu był kierownikiem produkcji, bardzo o mnie dbał. Zakochaliśmy się w sobie. To moja największa zdobycz filmowa".
Ilona Wrońska i Bożena Dykiel: połączyła je podróżnicza pasja
Po 49 latach postanowiła wrócić z mężem do miejsc, w których zaczęła się ich miłość. Jak ujawnia koleżanka Dykiel z planu "Na Wspólnej", Ilona Wrońska w rozmowie z Pudelkiem, podróże były jej wielką pasją. Był to zresztą jeden z tematów, który obie aktorki mogły omawiać bez końca:
"Kiedy nasze wątki się zazębiały, bo wiadomo, że w wieloletnim serialu nie zawsze tak jest, to bardzo lubiłam z tego czerpać i chłonąć każdą chwilę. Wtedy zawsze między zdjęciami albo w przerwach była możliwość porozmawiania z nią tak od serca. Po prostu normalnie, bez spiny. Pamiętam, że często opowiadała o podróżach, bo ona uwielbiała zwiedzać świat. Uważała, że praca pracą, ale w tym pędzie trzeba umieć znaleźć zawsze czas, by odpocząć i zobaczyć coś pięknego. A że ja też lubię podróżować, to jak się spotkałyśmy, to korzystałam z tego i ją pytałam, gdzie była, co poleca i na co zwrócić uwagę. Dużo mówiła o egzotycznych owocach, których nie można dostać w Polsce, a które znajdowała na szlaku swoich wycieczek. Ona uwielbiała je, bo zdrowo się odżywiała. Bardzo przywiązywała wagę do tego, co je podczas tych podróży, by próbować lokalnej kuchni, i to było zawsze w jej przypadku bardzo kompatybilne z miejscem, w którym się znajdowała. Cieszę się, że mogłam ją poznać".
Ilona Wrońska: tak wspomina pracę z Bożeną Dykiel
Śmierć Bożeny Dykiel była ogromnym szokiem dla ekipy serialu "Na Wspólnej". Aktorka cieszyła się powszechną sympatią, a ona ze swojej strony czuła niepowstrzymaną potrzebę matkowania całej obsadzie. Wrońska do tej pory wspomina pyszne ciasta, które odtwórczyni roli Marii Zięby przynosiła na plan:
"Bożenka była wspaniałą, ciepłą osobą, z którą bez skrępowania można było porozmawiać w przerwach między zdjęciami na przeróżne prywatne tematy. Nie stwarzała dystansu. Potrafiła przynieść na plan własne produkty spożywcze, a później gotować dla nas pyszne śniadania czy obiady. Z tej świetnej kuchni była zdecydowanie znana i to bez wątpienia łączyło ją z Marią Ziębą. Był też etap, że piekła dla ekipy ciasta, bo ona bardzo lubiła się dzielić tym, co dobrego zrobiła, i sprawiać innym radość. Ten uśmiech innych i wdzięczność ją napędzały".
Zobacz też:
Bożena Dykiel od lat miała problemy. Było kiepsko
1,5 miesiąca przed śmiercią Bożena Dykiel wysłała SMS-a do Ewy Gawryluk. Aktorka ujawniła treść








