Wiktoria Gorodecka szczerze o małżeństwie
Wiktoria Gorodecka to aktorka, która na co dzień spełnia się zarówno w kinie, jak i teatrze. W najnowszej rozmowie z mediami wyznała, że w sztuce "Facet z papieru", wciela się w postać, która zmaga się z kryzysem małżeńskim. Z tej okazji zdecydowała się na szczere wyznanie.
"Wydaje mi się, że Zuzanna [przyp. red. postać, w którą wciela się Wiktoria] jest w kryzysie małżeńskim i kryzysie siebie jako kobiety. Wiadomo, że jak się zbliżamy do 40. lub jesteśmy tuż po, to zaczynamy weryfikować rzeczywistość, która nas otacza, zaczynamy weryfikować też swoje własne małżeństwo. Szukamy... bardziej słuchamy siebie, myślimy o własnych potrzebach. Mamy świadomość, że mniej lat nam zostało. Szukamy przygody, gdy spotyka nas nuda codzienności" - uzewnętrzniła się w rozmowie ze "Światem Gwiazd".
"Nigdy nie wiadomo w kim i kiedy się zakochamy. Kiedy ogarnia nas to najpiękniejsze na świecie uczucie (...) Racjonalność odchodzi na drugi plan. Jak powrócić do równowagi? Jak nie zapominać o najbliższych, aby ich nie ranić, aby nie popełnić błędów?" - dodała.
Wiktoria Gorodecka o "Tańcu z gwiazdami". Program zmienił jej życie?
Wiktoria Gorodecka dotarła do finału programu "Taniec z gwiazdami". W oczach wielu była niekwestionowaną faworytką i do dziś pojawiają się komentarze, że należała do najlepszych tancerek w historii programu. Jak się okazuje, miłość do tańca towarzyszy jej do dziś. Aktorka bardzo nie lubi dłuższych przerw od parkietu.
"Tańczę dalej. Kocham taniec. Nawet jeśli jeden dzień nie mam zajęć, to cierpię. Przyzwyczaiłam się do bólu w mięśniach i bardzo lubię, kiedy powraca. Czułam go co rano w "Tańcu z gwiazdami". (...) Jak projekt się skończył to było bardzo ciężko (...) W ciągu tej niedzieli i tygodnia człowiek może tyle zrobić, a teraz czas mi przecieka przez palce... Mój mózg po programie już nie dostawał tyle dopaminy, co w 'TzG'" - mówiła w rozmowie ze "Światem Gwiazd".
"Te umiejętności, które udało mi się zdobyć, zostały. Mam nowego nauczyciela, tancerza. Tańczę dalej, to nieodłączna część mojego życia" - wyjawiła. Nie zapomniała jednak, by podkreślić, że wiele zawdzięcza tancerzowi z programu, czyli Kamilowi Kuroczko.
Wiktoria na koniec podkreśliła, że program nie otworzył przed nią nowych drzwi i nie spłynęły propozycje zawodowe. Mimo wszystko nie żałuje, bo i tak ma ręce pełne roboty.
Czytaj też:
Kuroczko i Gorodecka zajęli trzecie miejsce w "TzG". Nie mają żalu








