Ewa Gawryluk rozwiodła się po 22 latach
Ewa Gawryluk używa dziś dwuczłonowego nazwiska - Gawryluk-Domaniecka. Drugie przyjęła po obecnym mężu - Piotr Domaniecki jest trenerem bramkarzy i kierownikiem drużyny piłkarskiej. Zanim jednak świat sztuki i sportu się spotkały, aktorka zmierzyła się z rozstaniem z pierwszym mężem.
Ewa i Waldemar Błaszczyk pobrali się w 1999 roku. Rozwiedli 22 lata później - w grudniu 2021. Po rozstaniu Gawryluk układała sobie życie na nowo, skupiając się na pracy i dorosłej już córce - Marii. Nie szukała miłości, los jednak chciał inaczej. Nowego ukochanego poznała zupełnym przypadkiem i w zadziwiających okolicznościach.
Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki poznali się przez przypadek
Ewa Gawryluk-Domaniecka, znana z roli Ewy Domańskiej w serialu "Pierwsza miłość" Polsatu i Ewy Nowak w "Na Wspólnej", od 1 czerwca 2024 roku znów jest mężatką. Przyszłego męża poznała dwa lata wcześniej, a więc niedługo po rozwodzie. W rozmowie z "Vivą!" ona i Piotr Domaniecki opowiedzieli o okolicznościach pierwszego spotkania.
Wszystko zaczęło się od tego, że aktorka zgubiła się na lotnisku w Warszawie. Jak przyznaje ze śmiechem Ewa, dobrze zna to lotnisko, które zresztą nie jest duże, a jednak w tamtej sytuacji jakoś udało się jej pomylić wyjścia.
"Wracałam z nocnych zdjęć we Wrocławiu i byłam kompletnie nieprzytomna. A z samolotu wypuszczono pasażerów innym gate'em niż zwykle. I szukając wyjścia do miasta, po prostu się zgubiłam" - opowiedziała.
"Byłaś naprawdę zagubiona. Do tego stopnia, że pomyślałem, że sprawdzę, czy nie potrzebujesz pomocy" - dodał od razu Piotr.
Przyszły mąż odprowadził ją do taksówki i dopiero wtedy się sobie przedstawili. Wtedy jej nawet nie poznał - miała na sobie czapkę z daszkiem i okulary przeciwsłoneczne. Później jednak znalazł jej profil na Instagramie i zaczęli do siebie pisać. Nawet wtedy nie wszystko poszło jak z płatka.
Tak rozwijała się miłość Ewy Gawryluk i jej drugiego męża
Gawryluk początkowo miała do Piotra nieufne podejście. Po rozwodzie myśl o nowym związku napawała ją niechęcią, a do Domanieckiego starała się zachować dystans. W końcu jednak zauważyła, że ich rozmowy "stają się coraz częstsze, coraz ciekawsze, coraz mniej zdawkowe". Minęło jednak wiele czasu, zanim przeszli "na ty".
"Już wtedy, gdy do siebie pisaliśmy, poczułam, że to może być naprawdę fajna znajomość. Zwłaszcza że Piotrek nie był nachalny. Nikt nikomu miłości nie wyznawał. Wystarczyło, że naprawdę dobrze się czułam, korespondując z nim. Jestem dojrzałą kobietą, mam różne historie za sobą i szybko jestem w stanie wyczuć dobrą energię i to, czy ktoś zasługuje na moją uwagę" - wyjaśniła Ewa.
Piotr zapewnił, że nie miało dla niego znaczenia, że nowa znajoma jest znaną aktorką. Jak wytłumaczył, jego mama jest kostiumografką, która pracowała z Jerzym Kawalerowiczem, Krzysztofem Kieślowskim i Bogusławem Lindą. Wiele osób z jego rodziny pracowało w branży artystycznej - jedna ciocia organizowała castingi do produkcji, a druga jest śpiewaczką operową w Teatrze Wielkim w Warszawie.
"Zawsze kręciłem się w świecie filmu, teatru, opery. Mama dbała o mój rozwój kulturalny. Pewnie dlatego świat, w którym jest moja żona, nie robi na mnie wrażenia. Pokochałem ją, Ewę, wspaniałą kobietę, a nie aktorkę. Gdyby zajmowała się czymkolwiek innym, moje uczucie byłoby takie samo. A poza tym mama zapytała ciocię, czy Ewa jest OK, a ciocia potwierdziła" - dodał ze śmiechem.
Dziś Ewa i Piotr mieszkają pod Warszawą i cieszą się wspólną codziennością.
Zobacz też:
Ewa Gawryluk długo milczała na temat drugiego męża. Teraz prawda wyszła na jaw
Gawryluk wyznała prawdę ws. męża. To się dzieje za zamkniętymi drzwiami
Byli małżeństwem przez ponad 20 lat. Teraz Gawryluk gorzko podsumowała ten czas








